poniedziałek, 2 września 2013

Opowiadanie 35

Z perspektywy Patricii
Zamurowało mnie. To nie możliwe żeby Rufus mieszkał kiedyś w domu Anubisa. Podziękowałam Joy i szybko wybiegłam z Eddiem z pokoju. Pobiegliśmy do lasu gdzie miało odbyć się kolejne
zebranie Sibuny.. Pech chciał że zahaczyłam nogą o wielką gałąź i przewróciłam się.
- Ałłłaaaa - Krzyknęłam tak głośno że Alfie i Amber którzy z niewiadomych przyczyn znaleźli się obok podbiegli i uklękli przy  mnie...
- Boże Patricio co ci się stało? - Zapytała przerażona blondynka zobaczywszy że z mojej nogi spływa krew - Musimy jak najszybciej jechać do szpitala, Eddie zadzwoń po karetkę - Mój chłopak posłusznie wykonał polecenie Amber i już po kilku minutach karetka zabrała mnie na noszach do szpitala..Ostatnie co zobaczyłam to Ninę, która wystraszona biegła w naszą stronę .
Z perspektywy Niny.
Kiedy byłam już z moimi przyjaciółmi karetka z Patricią już odjechała, a z moich oczu pociekły łzy.
- Co jej się stało? - Zapytałam i jeszcze bardziej się rozpłakałam - Amber, Eddie i Alfie przytulili mnie , a chłopak mojej przyjaciółki wciąż oszołomiony tym co się stało z Patricią wytłumaczył
mi wszystko po kolei.
- Dobrze wracajmy już do domu. Musimy powiadomić Trudy i resztę o tym że Pat jest w szpitalu - Powiedziała stanowczo Amber. Wszyscy wróciliśmy zdruzgotani do domu i pokierowaliśmy się do salonu w którym właśnie trwał obiad..
- A co wy macie takie miny jakby ktoś umarł? - Zapytał kpiąco Jerome
- Patricia jest w szpitalu - Odpowiedział mu Eddie. Trudy upuściła talerze które niosła, a Mara i Joy rozpłakały się. Jorome spoważniał i przeprosił nas za swoje zachowanie. Fabiana nie było akurat w jadalni, ale kiedy wszedł i dowiedział się co się stało od razu przytulił Joy i Marę. Po chwili ciszy pierwsza odezwała się Joy..
- A co jej się tak na prawdę stało? - Wydukała dziewczyna przez płacz i jeszcze bardziej wtuliła się w Fabiana. Opowiedziałam wszystkim o tym co się stało i wyszłam z jadalni. Poszłam do swojego pokoju i wyjęłam z szafki nocnej oko Horusa. Przyglądałam mu się uważnie a kiedy chciałam schować go do kieszeni zaświecił się , a przedemną  pojawiła się Senkhara. Byłam przerażona i nie wiedziałam co zrobić. Zbliżała się do mnie i wpatrywała się swoimi wielkimi oczami. Złapała mnie za nogę. Poczułam coś takiego jakby poraził mnie prąd. Przewróciła się i oparłam o łóżko. Kobieta zniknęła, a ja dostrzegłam na nodze dziwny znak. Przypominał trochę on podobiznę Senkhary.  Położyłam się na łóżku i momentalnie zasnęłam.
Z perspektywy Mary.
Wszyscy oprócz Niny siedzieliśmy w salonie i czekaliśmy na Patricię. Długo przy tym rozmawialiśmy, a kiedy moja przyjaciółka weszła do salonu wszystkie dziewczyny  włącznie ze mną rzuciłyśmy się na nią i mocno ją przytuliłyśmy. To samo zrobił Jerome i Fabian. Eddie pocałował Pat w policzek i kazał jej się położyć.
Dziewczyna miała nogę w gipsie więc chłopaki zanieśli ją do naszego pokoju. Poszłyśmy z chłopakami, a kiedy opuścili oni nasz pokój jeszcze raz mocno przytuliłyśmy Patricię. Długo rozmawiałyśmy. Patricia dostała od kogoś smsa i szybko poderwała się z łóżka. Poprosiła nas abyśmy poszły z nią na spacer.
Zrobiłyśmy to o co poprosiła nas Pat i wyszłyśmy z pokoju.
Z Perspektywy Patricii..
Dostałam smsa od Jeroma że wszystko jest już gotowe.Wyszłam z dziewczynami z domu i zaciągnęłam Marę na tyły domu. Jerome już tam był.  Wszystko wyglądało niesamowicie. Dwie palące się pochodnie stwarzały wspaniały nastrój. Na plakacie powieszonym nad pochodniami było zdjęcie Mary i Jeroma oraz króciutki wierszyk napisany przez niego..Mara patrzyła na to wszystko z niedowierzeniam, ale po chwili podbiegła do Jeroma i bardzo mocno go przytuliła i pocałowała. Kiedy wreszcie oderwali się od siebie Jerome puścił petardę, z której zrobiło się wielkie serce.. Mara wzruszyła się , a ja z Joy postanowiłyśmy że zostawimy ich samych. ....

No i kolejne już 35 opowiadanie ;) Ale to szybko zleciało :)
Dzisiaj trochę dłuższe opowiadanie :) I proszę też o komentarze, bo bardzo mnie one motywują :)
Zapraszam do zadawania pytań postacią i komentowania...
Pozdrawiam Patricia

4 komentarze:

  1. Genialny!
    Najfajniejsza scena z tą petardą w kształcie serca!
    Nie mogę się doczekać kolejnego!<33

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam na nowy [14] Odcinek pt. "Niepewność"
    http://fabinastoriesby-patrycja.blogspot.com/2013/09/stracone-marzenia-odcinek-14-niepewnosc.html

    OdpowiedzUsuń