wtorek, 24 grudnia 2013

Oto ja!....

Pomimo że mnie tu już długo nie ma, ...
chciałam złożyć wam najserdeczniejsze życzenia,
zdrowia, szczęścia, pomyślności, a przy wigilijnym stole wiele radości,
Pysznego barszczyku, ryby co nie miara :),
hucznego sylwestra, oraz aby ten nowy rok 2014 był dla was kolejnym wspaniałym rokiem życia..
Abyście codziennie budzili się szczęśliwi, i gotowi do przeżywania nowych przygód!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
A teraz coś innego: .....
Kochani, mam nadzieję że mnie jeszcze pamiętacie..
Wiedźcie, że każde z was wciąż jest w moim sercu, i zawsze w nim pozostanie <3
Zastanawiam się, poważnie się zastanawiam czy nie wrócić na tego bloga..
Obiecuję że jeśli tylko będę miała trochę czasu, wejdę na niego i chętnie coś napiszę..
Pomimo że moja miłość do serialu ,,Violetta" wciąż jest niezwalczona, i pewnie nigdy nie będzie, z TDA również pozostanę :)
Mam nadzieję że jeśli jeszcze jakaś wena mnie ,,nadejdzie" to wy wciąż chętnie będziecie czytać moje opowiadania ;D, i żadne nie opuści już tego bloga..
Pozdrawiam i kocham :)
Ania

sobota, 14 września 2013

Zawieszka ;(

CZEŚĆ KOCHANI..
NIE MUSZĘ CHYBA DUŻO MÓWIĆ, BO TYTUŁ POSTA 
WSZYSTKO TŁUMACZY....
ZAWIESZAM BLOGA :(
OSTATNIO POKOCHAŁAM BARDZO SERIAL VIOLETTA...
A TDA? ...NIE WIEM CO TERAZ ZROBIĆ Z TYM BLOGIEM...
NA POCZĄTKU CHCIAŁAM USUNĄĆ, ALE POTEM
ZDECYDOWAŁAM ŻE ZAWIESZAM...
MOŻE ZAŁOŻĘ KIEDYŚ BLOGA O VIOLETCIE.., 
A WTEDY NA PEWNO DAM WAM  DO NIEGO LINKA.. 
NIE WIEM CZY JESZCZE KIEDYŚ TU WRÓCĘ..
SZANSA JEST JEDNA NA MILION...
DZIĘKUJĘ BARDZO:
-   NATHALII RAMOS,
- SZALONEJ DZIEWCZYNIE,
- PATRICII 3325
PANNIE MARTIN,
- THE NIUNII,
ZA TO ŻE KOMENTOWAŁYŚCIE I ZAWSZE BYŁYŚCIE ZE MNĄ ;) ......
NIGDY JEDNAK NIE ZAPOMNĘ......PEDDIE,JARY,AMFIE,FABINY..
ORAZ WIELE INNYCH PAR Z TDA :(
A SZCZEGÓLNIE.............SAMEGO..TDA..
NADAL GO KOCHAM..., ALE JUŻ CHYBA NIE TAK SAMO JAK WCZEŚNIEJ..
TEN SERIAL BYŁ CZĄSTKĄ MNIE...
I NIGDY GO NIE ZAPOMNĘ......
MOŻLIWE ŻE NADAL BĘDĘ GO OGLĄDAĆ....
A TERAZ Z ŁEZKĄ W OKU.....CHYBA..ŻEGNAJCIE...NIGDY O WAS NIE ZAPOMNĘ....
I POWTARZAM.....
,,NADZIEJA ZAWSZE UMIERA OSTATNIA" ..
MOŻE KIEDYŚ POWRÓCĘ........
MOŻE...................................................
A NA POŻEGNANIE.....KILKA GIFÓW..
 .

 POZDRAWIAM PATRICIA...............





poniedziałek, 9 września 2013

Opowiadanie 36

Z perspektywy Patricii.
Obudziłam się w objęciach Eddiego w salonie. W nocy oglądaliśmy tam film i zasnęliśmy..Spojrzałam na zegarek. Wskazywał godzinę 7 00 czyli jeszcze pół godziny do śniadania. Wstałam powoli tak aby nie obudzić mojego chłopaka, ale niestety mi się to nie udało. Przyciągnął mnie do siebie i pocałował.
Usiadłam mu na kolanach i położyłam głowę na jego ramieniu. Siedzieliśmy tak jeszcze chwilę, rozmawiając o głupotach i sprawach Sibuny. Przypomniałam sobie  że nie powiedzieliśmy im o tym czego dowiedzieliśmy się od Fabiana i Joy. Dziwiło mnie jednak to że od dłuższego czasu nie nawiedza mnie Senkhara, ani Rufus. Żadne z nas nie chciało jednak zrezygnować z poszukiwań pierścienia. Nie ważne było teraz to że od tego czy przestaniemy szukać czy nie, zależy moje jak i życie innych. Wiedziałam że razem nam się uda. Do salonu weszła Mara z Jeromem. Śmiali się i trzymali za ręce. Bardzo cieszyłam się z tego że się pogodzili i już się nie kłócą. Para uśmiechnęła się  do nas i usiadła do stołu. W raz z Eddiem postanowiliśmy że pójdziemy do pokoi aby przygotować się do śniadania.
Z perspektywy Amber.
Po skończonym śniadaniu wszyscy poszliśmy do szkoły. Ja szłam z Alfiem i Niną. Pierwsza lekcja to były zajęcia teatralne. Kiedy wszyscy byliśmy już w sali, pan Winkler zaczął lekcję.
- Chciałbym abyśmy w tym roku zrobili przedstawienie. Tamto znalazło się na pierwszym miejscy w rankingu najlepszych przedstawień szkolnych. Kto chciałby napisać scenariusz?
- Ja ! - Krzyknęłam. - Mam już nawet pomysł. - Opowiedziałam całą naszą historię związaną z szukaniem pierścieniem oraz Senkharą i Rufusem. Sibuna popatrzyła się na mnie krzywo.
- To wspaniały pomysł Amber. Czy mogłabyś napisać ten scenariusz z..yyy..Joy?
-Oczywiście. Będziemy się wspaniale dogadywały. - Uśmiechnęłam sie do Joy i dopiero teraz spostrzegłam że Nina siedzi  smutna w kącie. Po skończonych zajęciach podeszłam do niej i mocno ją przytuliłam.
Ostatnią lekcję mieliśmy mieć ze Sweetem, ale dzisiaj go nie było w szkole więc wychodziliśmy wcześniej.
Joy przyszła do mnie do pokoju i zabrałyśmy się do pisania scenariusza, a Nina poszła do Patricii i Mary.
Muszę przyznać że Joy  jest bardzo fajna, i wcale nie jest taką jędzą na jaką się wydawała. Później miało być spotkanie Sibuny. Nie chciałam na nie iść, bo miałam dziś oglądać program modowy.  Z zamyślenia wyrwała mnie Joy..Napisałyśmy już połowę scenariusza, a na drugą umówiłyśmy się za 3 dni.
Z perspektywy Niny.
Patricia i Eddie zwołali zebranie Sibuny. Spotkaliśmy się u mnie w pokoju. Moja przyjaciółka powiedziała nam że Rufus mieszkał kiedyś w domu Anubisa. Nie mogłam w to uwierzyć. Jak to możliwe że Sara nic mi o tym nie powiedziała.. A może  mieszkał tutaj jeszcze za czasów Viktora? Podzieliłam się tym z moimi przyjaciółmi.
- Chodźmy do tuneli..- Zaproponował Alfie.
- Nie nie nie -Amber próbowała protestować, ale Patricia pociągnęła ją za rękę i po chwili byliśmy już w piwnicy. Otworzyliśmy tajne przejście i weszliśmy do tuneli. Na ścianach pokazani byli różni bogowie.
Zadanie polegało chyba na tym że trzeba odgadnąć jak sie nazywa dany Bóg.
Kiedy wzięłam pierwszy obraz do rąk, narysowany Bóg zamrugał do mnie. Upuściłam obraz i ostatnie co usłyszałam to krzyki moich przyjaciół..Zemdlałam..

Heeej kochani. Piszcie jak wam sie podobał rozdział..Jesteście ciekawi co z Niną?
I Jara się pogodziła<333.Liczę na duzo komentarzy. Zapraszam też do zadawania pytań postacią..
Pozdrawiam Patricia

poniedziałek, 2 września 2013

Opowiadanie 35

Z perspektywy Patricii
Zamurowało mnie. To nie możliwe żeby Rufus mieszkał kiedyś w domu Anubisa. Podziękowałam Joy i szybko wybiegłam z Eddiem z pokoju. Pobiegliśmy do lasu gdzie miało odbyć się kolejne
zebranie Sibuny.. Pech chciał że zahaczyłam nogą o wielką gałąź i przewróciłam się.
- Ałłłaaaa - Krzyknęłam tak głośno że Alfie i Amber którzy z niewiadomych przyczyn znaleźli się obok podbiegli i uklękli przy  mnie...
- Boże Patricio co ci się stało? - Zapytała przerażona blondynka zobaczywszy że z mojej nogi spływa krew - Musimy jak najszybciej jechać do szpitala, Eddie zadzwoń po karetkę - Mój chłopak posłusznie wykonał polecenie Amber i już po kilku minutach karetka zabrała mnie na noszach do szpitala..Ostatnie co zobaczyłam to Ninę, która wystraszona biegła w naszą stronę .
Z perspektywy Niny.
Kiedy byłam już z moimi przyjaciółmi karetka z Patricią już odjechała, a z moich oczu pociekły łzy.
- Co jej się stało? - Zapytałam i jeszcze bardziej się rozpłakałam - Amber, Eddie i Alfie przytulili mnie , a chłopak mojej przyjaciółki wciąż oszołomiony tym co się stało z Patricią wytłumaczył
mi wszystko po kolei.
- Dobrze wracajmy już do domu. Musimy powiadomić Trudy i resztę o tym że Pat jest w szpitalu - Powiedziała stanowczo Amber. Wszyscy wróciliśmy zdruzgotani do domu i pokierowaliśmy się do salonu w którym właśnie trwał obiad..
- A co wy macie takie miny jakby ktoś umarł? - Zapytał kpiąco Jerome
- Patricia jest w szpitalu - Odpowiedział mu Eddie. Trudy upuściła talerze które niosła, a Mara i Joy rozpłakały się. Jorome spoważniał i przeprosił nas za swoje zachowanie. Fabiana nie było akurat w jadalni, ale kiedy wszedł i dowiedział się co się stało od razu przytulił Joy i Marę. Po chwili ciszy pierwsza odezwała się Joy..
- A co jej się tak na prawdę stało? - Wydukała dziewczyna przez płacz i jeszcze bardziej wtuliła się w Fabiana. Opowiedziałam wszystkim o tym co się stało i wyszłam z jadalni. Poszłam do swojego pokoju i wyjęłam z szafki nocnej oko Horusa. Przyglądałam mu się uważnie a kiedy chciałam schować go do kieszeni zaświecił się , a przedemną  pojawiła się Senkhara. Byłam przerażona i nie wiedziałam co zrobić. Zbliżała się do mnie i wpatrywała się swoimi wielkimi oczami. Złapała mnie za nogę. Poczułam coś takiego jakby poraził mnie prąd. Przewróciła się i oparłam o łóżko. Kobieta zniknęła, a ja dostrzegłam na nodze dziwny znak. Przypominał trochę on podobiznę Senkhary.  Położyłam się na łóżku i momentalnie zasnęłam.
Z perspektywy Mary.
Wszyscy oprócz Niny siedzieliśmy w salonie i czekaliśmy na Patricię. Długo przy tym rozmawialiśmy, a kiedy moja przyjaciółka weszła do salonu wszystkie dziewczyny  włącznie ze mną rzuciłyśmy się na nią i mocno ją przytuliłyśmy. To samo zrobił Jerome i Fabian. Eddie pocałował Pat w policzek i kazał jej się położyć.
Dziewczyna miała nogę w gipsie więc chłopaki zanieśli ją do naszego pokoju. Poszłyśmy z chłopakami, a kiedy opuścili oni nasz pokój jeszcze raz mocno przytuliłyśmy Patricię. Długo rozmawiałyśmy. Patricia dostała od kogoś smsa i szybko poderwała się z łóżka. Poprosiła nas abyśmy poszły z nią na spacer.
Zrobiłyśmy to o co poprosiła nas Pat i wyszłyśmy z pokoju.
Z Perspektywy Patricii..
Dostałam smsa od Jeroma że wszystko jest już gotowe.Wyszłam z dziewczynami z domu i zaciągnęłam Marę na tyły domu. Jerome już tam był.  Wszystko wyglądało niesamowicie. Dwie palące się pochodnie stwarzały wspaniały nastrój. Na plakacie powieszonym nad pochodniami było zdjęcie Mary i Jeroma oraz króciutki wierszyk napisany przez niego..Mara patrzyła na to wszystko z niedowierzeniam, ale po chwili podbiegła do Jeroma i bardzo mocno go przytuliła i pocałowała. Kiedy wreszcie oderwali się od siebie Jerome puścił petardę, z której zrobiło się wielkie serce.. Mara wzruszyła się , a ja z Joy postanowiłyśmy że zostawimy ich samych. ....

No i kolejne już 35 opowiadanie ;) Ale to szybko zleciało :)
Dzisiaj trochę dłuższe opowiadanie :) I proszę też o komentarze, bo bardzo mnie one motywują :)
Zapraszam do zadawania pytań postacią i komentowania...
Pozdrawiam Patricia

czwartek, 29 sierpnia 2013

Opowiadanie 34

Z perspektywy Jeroma..
Po wysłuchaniu planu Alfiego musiałem przyznać że był on genialny. Wszystko było już dopięte na ostatni guzik. Byłem pewny że Mara mi wybaczy. Poszedłem do pokoju Trixie. Na szczęście nie było w nim Mary więc mogłem z nią pogadać.
- Po co przyszedłeś? - Dziewczyna wstała i podeszła do mnie.
- Mam plan na pogodzenie się z Marą.
- No nareszcie, myślałam że to się nigdy nie stanie. To opowiadaj - Objaśniłem mojej przyjaciółce cały mój plan. Powiedziała że to wspaniały pomysł. Poszliśmy razem do sklepu, ale nie mogliśmy znaleźć pochodni. Szukaliśmy z 20 minut aż nareszcie znaleźliśmy odpowiedni sklep. Weszliśmy i zaczęliśmy szukać. Patricia podeszła do jednej z półek i wzięła z niej dwie duże pochodnie. Zapłaciliśmy, a kiedy mieliśmy już wychodzić zobaczyliśmy Marę, która wchodziła do sklepu. Szybko schowaliśmy się za półkami, a kiedy dziewczyna zniknęła nam z oczu szybko wybiegliśmy ze sklepu.
- Po co Mara była w tym sklepie? - Zapytała Patricia kiedy wracaliśmy do domu Anubisa.
- Nie wiem. Może chciała po prostu pochodzić po sklepach.. W końcu takie są baby - Odpowiedziałem i zaśmiałem się cicho.
- Haha bardzo śmieszne. Ja tam wolę nie wiedzieć jacy są faceci. Bo jeszcze wyląduję w szpitalu. - Nie spostrzegliśmy nawet kiedy znaleźliśmy się w domu Anubisa. Tam podszedł do nas Eddie.
- Gdzie byliście? - Zapytał i popatrzył się na nas podejrzliwie.
- Jerome chcę zrobić Marze niespodziankę. Byliśmy w sklepie żeby kupić pochodnie - Wytłumaczyła Trixie i odeszła.
- Wow, jest aż tak poważnie że chcesz podpalić dom Anubisa ? - Oboje wybuchliśmy śmiechem i poszliśmy w swoją stronę. Ja skierowałem się do swojego pokoju, a Eddie do kuchni. Zacząłem pisać list do Mary i przygotowywać niespodziankę.
Z perspektywy Niny..
Napisałam smsa do Patricii i Eddiego żeby przyszli na spotkanie Sibuny. Amber też poinformowała Alfiego i po pięciu minutach, wszyscy byli już u mnie w pokoju. Opowiedziałam im o zdarzeniu z domkiem. Wszyscy zeszliśmy do piwnicy i próbowaliśmy otworzyć przejście do tajnego gabinetu Frobishera. Niestety data urodzenia Sary nie była już aktualna. Wpisywaliśmy różne daty. Datę ślubu Roberta i Louisy, Data śmierci Sary..I nic..Zrezygnowani odeszliśmy, ale przed oczami pojawiły mi się jakieś liczby. 1..8..6...6..
Szybko podbiegłam do ściany i wpisałam podane liczby.
- Udało się ! - Krzyknęłam i przytuliłam moich przyjaciół..
- Ale co to jest za data? - Zapytała Patricia i wszyscy razem weszliśmy do gabinetu. To co zobaczyliśmy przeraziło nas. Meble w gabinecie były poustawiane zupełnie inaczej.
- Kto to zrobił - Amber przerażona wybiegła z pokoju.
- Może na dzisiaj to koniec? - Wszyscy przytaknęliśmy i wyszliśmy z gabinetu.
Z perspektywy Eddiego..
Nina poprosiła mnie i Pat żebyśmy poszukali w internecie coś o tamtej dacie. Razem z Pat, poszliśmy do mojego pokoju i włączyliśmy komputer. Do pokoju weszli Fabian i Joy.
- Cześć  co robicie?- Zapytał Fabian i podszedł do nas.
- A nic szukamy coś związanego z Sibuną do której ty już nie należysz. Bo odszedłeś - Patricia wyraźnie się wkurzyła.
- Wiesz Patricio że nie chciałem was zostawić. Zrobiłem to dla Joy.
- Tak wiem Fabian. I bardzo to doceniam - Gaduła uśmiechnęła się do Fabiana oraz Joy, a oni odwzajemnili uśmiech.
- No to mówcie z czym macie problem. Może pomożemy. - Joy podeszła do nas, i to samo zrobił jej chłopak.
- Ktoś zmienił datę dzięki której mogliśmy wchodzić do gabinetu Frobishera  - Powiedziałem.
- Ooo to dziwne. Wiecie jaka to data? - Spytał Fabian
- Tak.  1866..Co to za data? - Dodałem., a po chwili Joy olśniło.
-  Oczywiście. Przecież wtedy Rufus zamieszkał w domu Anubisa.........

No i kolejne opowiadanie. Ta data jest oczywiście przypadkowa, bo ją wymyśliłam. Jak myślicie czy Jara wróci do siebie? Rozdział dzisiaj trochę dłuższy. Liczę też na troszkę dłuższe komentarze...
One mi pomagają i dzięki nim chcę mi się pisać. Do wczoraj nie miałam w ogóle weny, ale dzięki mojej najlepszej koleżance Natalce wróciła do mnie wczoraj o 22 30...Dzięki Nati <333
Zapraszam też do zadawania pytań postacią ;)
Pozdrawiam Patricia

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Opowiadanie 33

Z perspektywy Patricii
- Jerome myślę że powinniśmy zrobić sobie przerwę. Nam obu dobrze to zrobi. - Nie mogłam uwierzyć własnym uszom. Spojrzałam na Joy, która stała obok mnie z otwartą buzią.
- Jeśli tak uważasz.- Jerome wyszedł z naszego pokoju zdruzgotany. Zanim odszedł zdążyłyśmy zauważyć to że chłopak płakał. Wraz z moją przyjaciółką weszłam do pokoju i spostrzegłam Marę, która leżała na łóżku i tuliła się do poduszki.
- Przepraszam - Wyszeptała cicho Mara i wybuchła niekontrolowanym płaczem.
-  Nie masz za co Maro - Powiedziałam do mojej przyjaciółki i złapałam ją za ręcę.
- A tak w ogóle dlaczego mu nie wybaczyłaś? - Dodałam i spojrzałam na dziewczynę. - Przecież go kochasz.
- Ja na prawdę nie wiem. Uznałam że tak będzie lepiej.
- Dla kogo? Bo na pewno nie dla Jeroma. Kochasz go i on także cię kocha - Powiedziała Joy i podała dziewczynie chusteczki.
- Proszę was dziewczyny możemy nie rozmawiać teraz o tym. Jestem zmęczona. Mogę się położyć?
- Oczywiście - Mara zasnęła, a ja poszłam z Joy na zakupy.
Z perspektywy Niny.
- Amber, mamy coraz mniej czasu, a my dalej stoimy w miejscu - Powiedziałam do mojej przyjaciółki, która czytała właśnie magazyn modowy.
- Nino, ale przecież ten mężczyzna, który nawiedza Pat, wyraźnie mówił że mamy przestać szukać.
- Chcesz sie tak po prostu poddać? Przecież od tego zależy los całego świata, Amber. - Dodałam i wstałam z łóżka. - Musimy iść dzisiaj do piwnicy.
- Ale po co? - Zapytała moja przyjaciółka z kwaśną miną.
Domek dla lalek, który leżał tu jeszcze w tamtym semestrze zaświecił się. Podbiegłam do domku i wyciągnęłam karteczkę, która się tam pojawiła. Była to mapka. Na niej pokazane było dokładne znajdowanie się pierścienia. Był tam gdzie w tamtym semestrze maska.
- Wow. To dzisiaj po obiedzie? - Spytała Amber i zamknęła domek.
- Tak. To ty powiedz Alfiemu, a ja Patricii i Eddiemu. Sibuna?
- Sibuna
Z perspektywy Alfiego.
Byłem dzisiaj z Amber w kinie na ,,Kucyki 2" Moja dziewczyna przez cały film płakała i przytulała się do mnie. Teraz siedziałem w kuchni i jadłem babeczki, które zrobiła Trudy. Do kuchni weszła Mara,  wzięła z lodówki sok pomarańczowy i nalała go sobie do szklanki. Korzysztając z okazji spytałem:
- Jak tam Maro z Jeromem? - Szatynka spuściła głowę i szybko wyszła z kuchni kierując sie do swojego pokoju. Postanowiłem że pójdę pogadać z Jeromem. Wszedłem i zobaczyłem mojego przyjaciela, który pakuje swoje rzeczy do walizki.
- Stary co ty robisz? Pogieło cię? - Spytałem i wypakowywałem rzeczy Jerome z walizki.
- Chodzi o Marę Prawda? - Dodałem i poklepałem Chłopaka po plecach.
- Tak. Powiedziała że lepiej będzie kiedy zrobimy sobie przerwę. A ja bez niej nie wytrzymam.
- Mam plan - Uśmiechnąłem się chytrze do Jeroma i usiadłem na łóżku.

No i kolejne opowiadanie.Zauważyłam że większość z was woli Jare.Muszę przyznać że ja też ją kocham. Haha jaki plan ma Alfie? Możecie zgadywać, bo ja tego nie zdradzę. Liczę na długie komentarze i bardzo dziękuje za tamte pod poprzednim. Zapraszam też do zadawania pytań postacią.
Pozdrawiam Patricia

niedziela, 25 sierpnia 2013

Opowiadanie 32

Z perspektywy Patricii..
Z dziewczynami gadałam jeszcze chwilę i poszłam położyć się spać. W nocy miałam bardzo dziwny sen. Szłam przez pustynie. Byłam zupełnie sama. Nagle na drugim końcu pustyni zobaczyłam całą Sibunę. Biegłam co sił w nogach, ale oni się oddalali. 
Zobaczyłam że moich przyjaciół zakrywa piasek. Znikli. Przedemną pojawiła się Senkhara.Śmiała się i mówiła że jeśli nie przestaniemy szukać to to samo stanie się z nami. Obudziłam się z krzykiem, który rozległ się  po całym domie Anubisa.
- Patricio dlaczego tak krzyczałaś ? - Zapytała mnie moja przyjaciółka Mara i razem z Joy podeszły do mojego łóżka.
-Nic takiego po prostu miałam zły sen - Odpowiedziałam przestraszona.
-Pamiętaj że jeśli coś się stanie, lub będziesz potrzebowała naszej pomocy to my zawsze jesteśmy -Powiedziała Mara  i mnie przytuliła. To samo zrobiła Joy. Dziewczyny wróciły do swoich łóżek i zasnęłyśmy.
NASTĘPNY DZIEŃ.
Obudziłam się o 8 00. Do mojej randki z Eddiem zostały dwie godziny. Zeszłam na śniadanie. Byli już wszyscy oprócz Mary. Po chwili szatynka weszła do jadalni i usiadła obok Jeroma, bo tylko tam było wolne miejsce. Przez całe śniadanie panowała niezręczna cisza. Kiedy posiłek się skończył wróciłyśmy z Joy i Marą do pokoju. Dziewczyny pomogły wybrać mi ciuchy.Poszłam do łazienki i  przebrałam się w wybrane rzeczy. Wyprostowałam włosy i zrobiłam lekki makijaż.
Miałam na sobie fioletową sukienkę z falbanami. Wyszłam z łazienki. Dziewczyn już nie było więc poszłam do holu gdzie czekał już na mnie Eddie.
-Ślicznie wyglądasz - Skomentował  mój chłopak i pocałował mnie w policzek.
-Dziękuję. Idziemy ? - Zapytałam. Przytaknął i wyszliśmy trzymając się za ręce.
 Do wesołego miasteczka szliśmy 20 minut. Eddie bardzo chciał pójść na kolejkę górską.
Sprzedawca dał nam kaski. Kiedy kolejka ruszyła do góry, chłopak mocno ścisnął moją rękę.
- Boisz się ? - Spytałam i wybuchłam śmiechem.
- A co już nie można złapać swojej dziewczyny za rękę?
- Nie odpowiada się pytaniem na pytanie - Skarciłam go i pocałowałam w policzek. 
Eddie strasznie krzyczał. Trzeba przyznać że ja wcale nie byłam lepsza. Kolejka była do góry nogami, a ja bałam się że za chwilę wypadniemy. Kiedy jazda się skończyła poszliśmy na młyńskie koło.  Bałam się , bo od małego miałam lęk wysokości. Mój chłopak objął mnie ramieniem a ja wtuliłam się się w niego. Później poszliśmy na Ufo, łódkę dla zakochanych, motory i wiele innych atrakcji. Kiedy wracaliśmy była już 17 25. Eddie zaproponował abyśmy poszli na pizze. Zgodziłam się i  razem z moim chłopakiem ruszyliśmy w stronę najbliższej  pizzerii. Długo rozmawialiśmy i śmialiśmy się. Opowiedziałam Eddiemu o moim śnie, a on przybliżył się do mnie i pocałował. Ta randka była cudowna. O 20 00 byliśmy już w domu. Pożegnałam się z Eddiem i wróciłam do mojego pokoju.
Dziewczyny rozmawiały i czymś, a kiedy weszłam przerwały. Wypytywały mnie jak było na randce. Opowiedziałam im o tym jak mój chłopak bał się jechać kolejką górską. Śmiałyśmy się, a naszą rozmowę przerwało pukanie do drzwi.
- Proszę - Krzyknęłam, a po chwili w naszym pokoju stał już  Jerome.
- To my może zostawimy was samych - Dodałam i razem z Joy wyszłyśmy z pokoju, ale dalej stałyśmy pod drzwiami i podsłuchiwałyśmy. Chłopak odezwał sie pierwszy.
- Maro przepraszam cię ja na prawdę nie miałem tego na myśli. Byłem po prostu zły że poświęcasz dla mnie mało czasu, a więcej uczysz się i chodzisz gdzieś z Trixie i Joy - Powiedział Jerome. Mara nie wiedziała co odpowiedzieć.
- Jerome myślę że...

Jak myślicie co Mara powie Jeromowi ? Specjalnie zrobiłam taką końcówkę i wielokropki na końcu, bo zazwyczaj tak się robi. I randka Peddie :) Proszę o długie komentarze..
Pozdrawiam Patricia

Versatile Blogger Award 2...

Zostałam nominowana do Versatile Blogger Award po raz drugi, przez  ,,Szaloną Dziewczynę " z bloga  http://sibunaandanubis.blogspot.com/
Bardzo ci dziękuję mój misiaczku :) 

  1. Nominowany powinien podziękować nominującemu blogowi..
  2. Pokazać nagrodę na swoim blogu..
  3. Ujawnić 7 faktów o sobie..
  4. Nominować 10 blogów...
  5. Poinformować o tym fakcie autora..
7 faktów o mnie..
1.We wrześniu idę do piątej klasy..
2. Boję się dużych psów...
3.Prowadzę jeszcze jednego bloga  http://recenzje-hoa.blogspot.com/
4.Lubię pływać , ale nienawidzę biegać..
5.Nie lubię szkoły..
6.Mieszkam w Krakowie..
7.Uwielbiam jeść Pizze..

Blogi, które nominuję..
1.http://story-peddie.blogspot.com/
2. http://scenariuszesibuna.blogspot.com/
Więcej blogów już nie nominuję...
Pozdrawiam Patricia

sobota, 24 sierpnia 2013

Opowiadanie 31

Z perspektywy Patricii..
Kiedy się obróciłam zobaczyłam za sobą mężczyznę z wizji. Nie mogłam się ruszyć, czułam że moje nogi przykleiły się do ziemi. Byłam przerażona. Mężczyzna powoli zbliżał się do mnie a ja nie wiedziałam co zrobić.  Położył rękę na moim ramieniu, ale ja natychmiast się odsunęłam.
- Radzę wam przestańcie szukać. To już nie są żarty. Pierścien będzie mój i nikt mi go nie odbierze - mężczyzna krzyknął, a jego głos był z zmieniony zapewne aby nikt go nie rozpoznał.
-Myślicie że uda wam się mnie przechytrzyć? Jeśli nie skończycie szukać pierścienia to wszyscy pożałujecie. Wielka Królowa Senkhara przysłała mnie tu abym mógł dokończyć moje zadanie
Nie mogłam uwieżyć  w to co powiedział mi ten facet.. Mężczyzna odszedł i znikł za drzewami.
Szybkim krokiem ruszyłam w stronę domu Anubisa. Teraz wiedziałam już że będę musiała powiedzieć o wszystkim Sibunie. Spojrzałam na zegarek. Zostało dziesięć minut do kolacji.
Aż tak długo byłam w tym lesie - Pomyślałam.  Nie minęła chwila, a ja już byłam pod domem Anubisa. Weszłam akurat na kolację.  Przy stole były wszyscy oprócz Mary. Dobrze wiedziałam dlaczego nie jest obecna na kolacji więc nie pytałam. Usiadłam między Eddiem, a Niną.
Nie mogłam nic przełknąć. Myślałam o tym co powiedział mi ten facet w lesie.  Z zamyślenia wyrwała mnie Nina.
- Patricio co się stało? Dlaczego nie chcesz nic jeść? - Spytała moja przyjaciółka, a ja spuściłam głowę i odpowiedziałam cicho.
- Zebranie Sibuny, dzisiaj po kolacji..
-W porządku powiem Amber i Alfiemu, a ty przekaż Eddiemu - Zrobiłam to o co poprosiła mnie Nina  i poinformowałam Eddiego o spotkaniu.Mój chłopak zgodził się , a ja pocałowałam go w policzek..

Z perspektywy Amber.
Po kolacji poszłyśmy z Niną do pokoju Patricii.. Alfie i Eddie już tam byli więc mogliśmy zacząć spotkanie.
-Więc Patricio czemu chciałaś zwołać zebranie ? - Spytała sie Nina i usiadła po turecku odgarniając włosy, które opadały jej na twarz..
-Chciałam wam o czymś powiedzieć. Wczoraj kiedy chciałam się na chwile położyć to gdy zamykałam oczy widziałam mężczyznę w długim, czarnym płaszczu z maską trochę podobną do maski Anubisa. Myślałam że to tylko zwidy, ale kiedy wyszłam dzisiaj na spacer znowu go zobaczyłam - Patricia opowiedziała nam całą historię, a my nie mogliśmy uwierzyć w to co powiedziała nam nasza przyjaciółka. Kiedy dodała to co mówił jej ten mężczyzna wszyscy byliśmy przerażeni. Po chwili milczenia pierwszy odezwał się Eddie.
- Ale jak to powiedział że przysłała go Senkhara? Co to mogło znaczyć.
-Pamiętacie kiedy Senkhara weszła w ciało Niny i chciała zabić Fabiana? Wtedy pojawił się Rufus, a ona wysłała go do piekieł. Myślicie że to on? - Zapytała Patricia z przerażeniem.
-Ale przecież to niemożliwe..Choć to wszystko może i ma sens. - Powiedziałam..

Z perspektywy Eddiego..
Strasznie bałem się o Patricie..Kiedy zebranie skończyło się Nina, Alfie i Amber wyszli z pokoju Gaduły, a ja zostałem jeszcze chwilę by z nią porozmawiać..
- Patricio pamietasz że jutro idziemy na randke? - Zapytałem i spojrzełem jej w oczy.
- Jasne że pamiętam. Mam nadzieję, że chociaż trochę oderwiemy sie od tych wariactw..
- No pewnie..Już ja ci to obiecuję - Uśmiechnąłem się i pocałowałem moją dziewczynę..Może trwało by to trochę dłużej gdyby nie Joy i Mara, który wleciały do pokoju..Pożegnałem się z Gadułą i zostawiłem dziewczyny same..

Przepraszam że nie ma jakiejś przeciekawej końcówki ale nie miałam pomysłu..
W tym rozdziale miała być randka Peddie, ale jakoś to się zmieniło i będzie dopiero w następnym..Dziękuję The Niunii za to że daje mi tyle cennych uwag, które mi pomagają...I wam również dziękuję za komentarze ;) Wydaje mi się  że rozdział jest dosyć długi, wiec proszę też o długie komentarze...Nie wiem kiedy będzie kolejne opowiadanie, bo jutro nie ma mnie cały dzień w domu, ale jeśli się spręże to rozdział powinien pojawić się najpóźniej w poniedziałek
Pozdrawiam Patricia

Opowiadanie 30


Z perspektywy Eddiego..
Tuż po spotkaniu Sibuny poszliśmy z Patricią do mojego pokoju...Włączyliśmy ulubiony film
 Gaduły, Igrzyska śmierci..Leżeliśmy przytuleni na moim łóżku.ale ja, nie mogłem skupić się na filmie, bo cały czas dręczyła mnie myśl czy dobrze zrobiłem wstępując do Sibuny..Może za szybko zgodziłem się na to wszystko? - Gaduła chyba zauważyła że nad czymś myślę i natychmiast wyłączyła film..
- Eddie czy coś się stało? - Zapytała moja dziewczyna, a ja nie wiedziałem co odpowiedzieć..
-Tak wszystko gra - Wydukałem szybko, a Patricia posłała mi badawcze spojrzenie..
- Przecież widzę że coś jest nie tak..
- Mam pewne wątpliwości..Nie wiem czy powinienem wstąpiać do Sibuny..
-Chcesz się wycofać ? - Pat spojrzała na mnie z niedowierzeniem...
-Muszę to wszystko przemyśleć - Spuściłem głowę i stukałem palcami o nową książkę Fabiana..
- Więc nie będę ci przeszkadzać..Zobaczymy się na kolacji, a ja tymczasem idę rozmówić się z Jeromem - Zaśmiałem się cicho i położyłem się na łóżku...Patricia wyszła, a ja mogłem przemyśleć wszystko na spokojnie..

Z perspektywy Patricii..
Po wyjściu z pokoju Eddiego, skierowałam się do Jeroma..Weszłam do jego pokoju bez pukania..
Zastałam tylko Alfiego, który siedział na podłodze i liczył gumy pod swoim łóżkiem....
- Sorry, Alfie że przerywam ci tą jakże ekscytującą zabawę, ale wiesz może gdzie jest Jerome ? -Spytałam mojego przyjaciela, a on podniósł głowę i chwilę sie zastanowił...
- Jerome kiedy jest smutny zawsze siedzi w kuchni i coś je...A po zerwaniu z Marą siedzi już w niej od dwóch godzin - Odpowiedział Alfie ze zdumieniem i wrócił do swoich zajęć..
Podziękowałam mu i powędrowałam do kuchni....Jerome siedział smutny przy stole ...Usiadłam obok niego, ale on zawzięcie wpatrywał się w swojego naleśnika z czekoladą... Po chwili milczenia odezwałam się a Jeroma podniósł wzrok na mnie...
- Będziesz tu tak siedział czy może pójdziesz przeprosić Marę? ...
-To nie takie proste....Ona mi nie wybaczy....
-A skąd to wiesz? Zawsze możesz spróbować...-Uśmiechnęłam się do Jeroma..-Powodzenia...-Dodałam i wyszłam z jadalni.. Przypomniałam sobie o mężczyźnie w czarnym płaszczu...Długo zastanawiałam się czy powiadomić o tym Sibune, ale postanowiłam że na razie pozostawię to dla siebie.....Do obiadu została jeszcze godzina..Wyszłam z domu i pokierowałam się w stronę pobliskiego lasu...Szłam między drzewami, aż usłyszam dźwiek łamiącego się patyka...Gwałtownie odwróciłam się ale nikogo nie ujrzałam...Szłam dalej..Czułam że ktoś mnie obserwuje, ale nie zwracałam na to większej uwagi...Cofnęłam się do tyłu, i zobaczyłam za sobą...

No i kolejne opowiadanie....Liczę na dosyć długie komentarze, i bardzo dziękuję za tamte pod poprzednim opowiadaniem...Nie wiem kiedy pojawi się następne, to zależy od ilości komentarzy :)
Pozdrawiam Patricia

piątek, 23 sierpnia 2013

Zmiana- opowiadanie 29

A oto OPOWIADANIE...Mam nadzieję że się spodoba......

Z perspektywy Patricii..
Dzisiaj miałam przyprowadzić Eddiego na spotkanie Sibuny..Nie byłam do końca przekonana
 bo bałam się że coś mu się możę stać. Było już po lekcjach, więc postanowiłam
 że pójdę to pokoju i położe się na chwilę..Nie mogłam zasnąć bo kiedy tylko zamykałam oczy
widziałam postać w czarnym płaszczu..Miał na sobie jakąś dziwną maskę przypominającą
trochę maskę Anubisa..Pośpiesznie otworzyłam oczy i włączyłam laptopa ...
Zobaczyłam że Mara zmieniła swój status na facebooku...
- Patricio pomóż mi proszę - Do pokoju wbiegła zapłakana Mara...
-Co się stało Maro? - Natychmiast podbiegłam do mojej przyjaciółki i usiadłam na jej łóżku..
-Zerwałam z Jeromem ..- Nie mogłam uwierzyć w to co powiedziała do mnie moja przyjaciółka..

Z perspektywy Mary..
Ale Dlaczego? Co on ci znowu zrobił? -  Patricia krzyknęła tak głośno że kubek, który leżał na
jej szafce nocnej spadł i rozbił się na małe kawałeczki, a do pokoju przybiegła zdyszana Joy...
Co tu się dzieje?  ...Eee Maro dlaczego płaczesz? - Podbiegłam do mojej przyjaciółki i mocno ją przytuliłam...
-Zerwała z Jeromem..I dalej próbuję dowiedzieć się dlaczego, ale jak widzisz jakoś mi to nie wychodzi..-Powiedziała Pat i natychmiast spuściła głowę...
-Powiedział mi że za dużo czasu spędzam na nauce i czytaniu książek..-Po moim policzku spłynęła
jedna, samotna łza...
Joy i Patricia podały mi chusteczkę..Wysiąkałam nos i położyłam się na łóżku..Byłam przybita..Właśnie straciłam osobę, którą kocham najbardziej na świecie...
-Przepraszam was dziewczyny, ale umówiłam się z Eddiem...Obiecuję ci Maro że jak wrócę to bardzo poważnie pogadam sobie z tym głupkiem..- Patricia przytuliła mnie i szybko wyszła
z pokoju posyłając mi przy tym spojrzenie pełne współczucia...Zdałam sobię sprawę że mam najlepsze przyjaciółki pod słońcem.. Jeszcze raz przytuliłam Joy i  nawet nie wiem kiedy zasnęłam...Usłyszałam jeszcze tylko zamykające się drzwi....

Z perspektywy Eddiego....
Siedziałem w swoim pokoju i słuchałem muzyki na laptopie..Zawsze mnie ona odprężała i zapominałem o wszystkich  problemach...Do pokoju weszła moja dziewczyna, a ja ściagnąłem słuchawki i pocałowałem ją w policzek...Kiedy nie byliśmy parą ,bardzo za nią tęskniłem...
-Hej Eddie zabieram cię w pewne miejsce. Zabierz ze sobą swoją najcenniejszą rzecz  - Gaduła uśmiechnęła się i pociągneła mnie za rękę...
Wyszliśmy z pokoju i pokierowaliśmy się w stronę lasu....
- Powiesz mi gdzie idziemy?  Próbowałem wyciągnąć to z Pat, ale ona była nieugięta...
Szliśmy jeszcze chwilę, aż doszliśmy do wielkiego drzewa...Ujrzeliśmy tam Ninę, Amber i Alfiego.....
O co tu chodzi Patricio?
-Słuchaj Eddie..Mamy klub, który nazywa sie Sibuna...Rozwiązujemy różne zagadki, znaleźliśmy już kielich Angh, Maske Anubisa ..W zeszłym semestrze nawiedzała nas zjawa Senkhara...
A ty jesteś Osirionem , więc pomyśleliśmy że możesz do nas dołączyć...Do Sibuny należał też Fabian, ale on zrezygnował z powodu związku z Joy...Wchodzisz w to ? - Nina wyjaśniła mi wszystko...
-Tak wchodzę w to....
- A teraz wrzuć płytę do ognia...- Protestowałem, ale poległem i wrzuciłem płytę mojego ulubionego zespułu Linkin Park do ognia....
Sibuna?
Sibuna - Odpowiedzieli wszyscy i przyłożyli prawą rękę do oka...

Ten rozdział dedykuję wam wszystkim, ale szczególnie The Niunii, która napisała że lepiej czyta jej się opowiadania, a ja odkryłam to że o wiele lepiej piszę mi się opowiadania...I chyba tak już zostanie :) Może być?  Dziękuję ci bardzo bo dzięki tobie odkryłam że opowiadania piszę mi się o wiele lepiej...I powiedzcie mi jak wam się podobało? Kogo zobaczyła Pat, czy Jerome i Mara się pogodzą? No i macie Eddiego w Sibunie, tak chcieliście więc macie :) I jak  opowiadanie? Mam nadzieję że zostawicie po sobie chociaż trochę długi komentarz :) 
Pozdrawiam Patricia

czwartek, 22 sierpnia 2013

Scenariusz 28


Ranek....Pokój Niny i Amber....
A-Nino Wstawaj (Bije ją po głowie poduszka)
N-Już już jeszcze 5 minut...
A-Nie Nino wstawaj..To ważne...!
N- No dobrze (Wstaje) O co chodzi Amber?
A-W nocy przyszła do mnie Sara...
N-I co mówiła?
A-Że musimy jak najszybciej przyjąć Eddiego do Sibuny..Powiedziała ze nie przyszła do ciebie bo ty już jesteś wyraźnie zmęczona tym wszystkim....
N-No dobrze to dzisiaj powiemy o przyjęciu Eddiego do Sibuny...
P (Wchodzi) Cześć dziewczyny idziecie na śniedanie?
N-Tak tak, a właśnie Patricio musimy ci coś powiedzieć?
P-O co chodzi?  Coś się stało?
A-Musimy przyjąć Eddiego do Sibuny..Zgadzasz  się?
P-No nie wiem..Boję się o niego.....
N-Ale on jest Osirionem...Powinnien wiedzieć...
P-No dobrze...Zgadzam się...
A-To przyprowadź go na zebranie Sibuny dzisiaj o 15 00 przy wypalonym drzewie...
P-Okej...To idziemy na do Śniadanie?
A-Tak chodźmy (Wychodzą)

W jadalni...Są już wszyscy...
V- (Wchodzi) Drodzy mieszkańcy domu Anubisa, Wczoraj doszło do bardzo poważnego wykroczenia..Ktoś posmarował klejem podłogę w moim gabinecie....Przez co nie mogłem się odkleić i...
W- (Wszyscy) Hahahahaha...
V-To nie jest śmieszne...Tego kto to zrobił czekają bardzo poważne konsekwencję...No więc jak ? .....Przyznacie się czy mam iść po Pana Swetta....
P-Aaaa skąd Pan wie że to któreś z nas?
Je-No właśnie równie dobrze mógłby to być ktoś inny..Nie z naszego domu.
V-No niech wam będzie.....Przemilczę to....Ale jeszcze jeden taki numer...a nie będę już taki miły (Wychodzi)
Je-Uff dzięki Trixie....Uratowałaś nam życie?
F-Nam? Czyli komu?
Je-Mi i Alfiemu...Upsss miałem nie mówić.
Jo-To wy przykleiliście go do podłogi? (Śmieję się)
E-To wy? Oooo szacunek (Przybija im pione)
Al-Ale tak serio to mieliśmy nadzieję że sie nie odklei...
Je-Ale gdybyście zobaczyli jego minę...Haha..Bezcenna...
Al-Dokładnie...Wyglądał wtedy jak taki burak...
W-(Śmieje się)
N-Już sobie to wyobrażam....Trudy...odklej mnie od podłogi..(Udaje Victora)
W-Hahahahaha
T-No dzieci już cicho ,a teraz jedzcie, i szybciutko do szkoły....

W szkole...Lekcja Pana Sweeta...
P-S- Podziele was teraz na grupy:  Nina Martin, Patricia Williamson i Fabian Rutter..Pierwsza......
Druga....Mara Jaffray, Jerome Clarke i Amber Millington....Trzecia....Joy Mercer, Eddie Miller i Alfie Lewis...Wszyscy  misicie przygotować Projekt o różnych planetach..........
Grupa Pierwsza.....Pluton...Grupa druga....Jowisz......Grupa trzecia ....Mars.....
M-(Podnosi rękę) Panie Sweet a na kiedy ten projekt?
P.S- Na środę....Dziś jest piątek, więc myślę że zdążycie....
Dzwoni dzwonek......
P-S-To do widzenia dzieci.....

No i skończyłam :) Obiecałam że będzie dzisiaj więc jest......Proszę o DOSYĆ DŁUGIE KOMENTARZE....Odwdzieczę się tym samym :) Możecie polecać swoje blogi....:)
Pozdrawiam Patricia

środa, 21 sierpnia 2013

Scenariusz 27


W domu Anubisa...
V-(Wchodzi)  Wybiła dziesiąta..Macie dokładnie pięć minut,..a potem...chcę usłyszeć jak upada ta.....szpilka.. (Upuszcza szpilkę i idzię na górę)
Na górze...
V-(Wchodzi do gabinetu i siada na krześle) O Corbierre te dzieciaki znowu coś knują, a my nadal stoimy w miejscu..(Prubuję wstać) Co u licha tu się dzieję...(Krzyczy) Trudy do mnie!!Szybko...
Al I Je- (Podglądają)
Al-Widzisz jego minę...Jest czerwony jak burak...
Je-Hahaha, Alfie stary Trudy tu biegnie,......Schowajmy się! (Chowają się)
T-(Wbiega to gabinetu Victora z patelnią) Victorze co się stało? (Wymachuje patelnią)
V-Trudy Uważaj...Po co ci ta patelnia kobieto?
T-Myślałam że to włamywacz....no to co sie stało?
V-(Krzyczy) Nie widzisz!! Jestem przyklejony do podłogi...Odklej mnie!!
T-(Śmieje się)  No dobrze...(Wyciąga mały nożyk i dalej sie śmieje)
V-No szybko Trudy...
T-Już już (Odkleja Victora od podłogi)
V-Możesz już iść....
T-No dobrze...Dobranoc Victorze (Wychodzi i się śmieje)

Tymczasem w pokoju Jeroma i Alfiego...
Je-Haha widziałeś jego minę? 
Al-Jasne że tak...To było dobre (Przybija mu pionę)
Je-A teraz chodźmy spać.. Jutro będzie bardzo męczoncy dzień...
Al-Okej (Śmieje się) To dobranoc Jerome..
Je-Dobranoc Alfie...(Zasypiają)

W pokoju Patricii i, Mary i Joy..
Jo-Ej dziewczyny słyszałyście Victora?
P-(Budzi się) Co Co? (Mówi zaspana) O co chodzi?
M-Jasne żę słyszałam...Tak sie wydzierał że chyba cały dom słyszał..(Śmieje się)
Jo-Krzyczał coś w stylu..Trudy odklej mnie...(Śmieje sie)
P-Haha..Serio?
Jo-Myślicie żę to sprawka Jeroma i Alfiego?
P-Ja myśle że tak....
M-Jeśli to na serio oni too....
Jo-To co?
M-To będą mieli na prawdę bardzo poważne kłopoty (Robi zmartwioną minę)
P-Spokojnie Maro...Nie pozwolimy żeby wydało się że to oni przykleili go do podłogi (Uśmiecha się)
M-(Odwzajemnia uśmiech) Dzieki dziewczyny..Dobre z was przyjaciółki..(Zasypia)

Pokój Niny i Amber.
N-(Śpi)
Sen Amber..
S-Amber słoneczko słyszysz mnie?
A-Saro? To pani?
S-Tak Amber...Musicie jak najszybciej przyjąć nowego członka do waszego klubu..Im was więcej tym lepiej...
A-Ale Saro dlaczego przychodzisz akurat do mnie, a nie do Niny tak jak zawsze..
S-Nina jest już wyraźnie tym wszystkim zmęczona kochanie...Pośpieszcie sie bo macie coraz mniej czasu (Znika)
A-Dobrze Saro nie zawiedziemy cię............

No i kolejny scenariusz...Przepraszam że teraz jest ich tak mało, ale no wiecie są wakacje, a już za kilka dni szkoła więc trzeba kupować ksiażki itd....w roku szkolnym scenariusze będą sie chyba pojawiały trochę częściej :) A jeśli będzie dużo komentarzy to możliwe ze kolejny scenariusz              pojawi się jeszcze dzisiaj lub jutro :)
Pozdrawiam Patricia

wtorek, 20 sierpnia 2013

Versatile Blog Awards

Zostałam nominowana do Versatile Blog Awards przez Fanke Tda z bloga http://zyciepatrici.blogspot.com/ I bardzo dziękuję :)
Nominowany powinien :
~ Podziękować nominującemu blogowi
~ Pokazać nagrodę na swoim blogu
~ Ujawnić 7 faktów dotyczących siebie,
~ Nominować 10 blogów,
~ Poinformować o tym fakcie autorów

7 faktów o mnie..
1.Kocham śpiewać i pisać scenariusze..
2.Marzę żeby pojechać do Anglii..
3. Uwielbiam TDA.., a moją ulubioną parą jest Peddie i Jara
4.Mam najlepszą przyjaciółkę..
5.Nienawidzę Matematyki i Historii...
6. Lubię spędzać czas ze znajomymi..
7.Od Września będę trenować koszykówkę..

Nominowane blogi:
1. http://tda-patrome.blogspot.com/
2. http://loveinhouseofanubis.blogspot.com
3. http://sibunaandanubis.blogspot.com/
4.http://peddiedifferenthistory.blogspot.com/
5.http://housee-of-anuubis.blogspot.com/
6.http://houseanubis-info.blogspot.com/
7.http://peddie-story-forever.blogspot.com/
8. http://peddiestoriesbyylola.blogspot.com/
9.http://zyciepatrici.blogspot.com/
10.http://tda-peddie.blogspot.com/

Jeszcze raz bardzo dziękuję za nominację :) ..... I zapraszam do czytania i komentowania moich scenariuszy.....

Pozdrawiam Patricia


czwartek, 15 sierpnia 2013

Scenariusz 26

 
 
W domu Anubisa....Pokój Jeroma i Alfiego..
Al-Stary jest już 19 00... Jak Victor wyjdzie idziemy do jego gabinetu...
Je-Spoko.. A co jak ktoś nas zobaczy....Victor domyśli się że to my....
Al-Ty już sie o to nie martw..A teraz chodź... (Wychodzą z pokoju)
V-(Schodzi po schodach i krzyczy) Trudy wychodzę !! Będę przed szpilką.... (Wychodzi z domu Anubisa)
Je-No to idziemy...

W pokoju Joy, Mary i Patricii...
P-(Wchodzi) Hej Dziewczyny!..
Jo-Cześć Patricio..I jak z twoją mamą? Wszystko dobrze?
P-Tak operacja się udała.. I mama wychodzi za 2 dni..
M-To wspaniale.. Wiedziałam że wszystko się uda...
P-A ponadto umówiliśmy się z Eddiem w końcu na tą randkę..
Jo-No to super (Uśmiecha się) A gdzie idziecie?
P-Do wesołego miasteczka...
Jo-Oooo a Eddie nie boi się kolejki górskiej?
M, Jo, P (Śmieją się)
M-To może obejrzymy jakiś film?
P-Co proponujecie?
Jo-Może komedie romantyczną?
P-Mi pasuje (Uśmiecha się)
M- Mi też (Odwzajemnia uśmiech)
Jo-Ale cudownie jest mieć tak wspaniałe przyjaciółki (Przytula Mare i Joy)

Tymczasem w pokoju Niny i Amber..
A- (Czyta czasopismo) Nino widzisz te buty!!! Ja muszę je mieć po prostu muszę...
N-Tak są bardzo ładne...Ale Amber ?
Myślisz że to dobry pomysł żeby przyjmować Eddiego do Sibuny?
A-Im nas więcej tym lepiej...Nino a może zrobimy teraz zebranie Sibuny? Musimy powiedzieć Patricii o przyjęciu Eddiego....
N- No dobrze...(Pisze sms do Patricii i Alfiego) Napisałam...
A-I co odpisali? Przyjdą?
N-Nie mogą..Patricia ogląda film z Joy i Marą...A Alfie z Jeromem robią żart Victorowi....
A-Aha no to zrobimy zebranie jutro przy wypalonym drzewie..A tak w ogóle ciekawe o co chodzi z tym żąrtem....
N- Po Alfiem i Jeromie można sie wszystkiego spodziewać......
A i N (śmieją się)

U Victora w gabinecie...
Je-Alfie to gdzie smarujemy?
Al-Jak to gdzie? Wszędzie......
Je-Nie, bo musimy z tond jakoś wyjść...
Al-No tak....To może tam przy krześle (Pokazuje na krzesło obok biurka)
Je-Tak to dobry pomysł....To chodź (Podchodzą i smarują podłoge)
Al-Okej zrobione..Teraz tylko czekać aż Victor wpadnie w podłogową pułapkę (Śmieją się)

No i oto kolejny scenariusz....Długo się zastanawiałam czy go pisać czy może nie..ale napisałam :) 
 Zapraszam  też na mojego drugiego bloga http://recenzje-hoa.blogspot.com/ ......
Prosze o dużo komentarzy , bo one mnie bardzo motywują :)

Pozdrawiam Patricia

wtorek, 13 sierpnia 2013

Zapraszam :)

Cześć wszystkim...Założyłam właśnie drugiego bloga :) Serdecznie was na niego zapraszam http://recenzje-hoa.blogspot.com/  Piszcie jeśli chcecie żebym zrecenzowała waszego bloga :)  Ja chętnie to zrobie... :)
Pozdrawiam Patricia

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Przepraszam

Cześć kochani...Bardzo was przepraszam że nie dodaję na razie scenariuszy, ale niestety w ogóle nie mam weny :(  Piszcie w komentarzach jakieś propozycję, bo im będzie ich więcej tym szybciej dodam scenariusz........
Pozdrawiam Patricia

czwartek, 1 sierpnia 2013

BARDZO WAŻNA INFORMACJA !!

Aaaaa ludzie. Jakiś fan spytał Nathalie czyli Ninę o to czy będzie 4 sezon a ona odpisała  ,, To będzie niespodzianka "  Od razu mi się humor poprawił :) A wy jak myślicie?  To prawda?
Ja ma wielką nadzieję że tak :)
Proszę o komentowania 25 scenariusza.
Patricia

Scenariusz 25

Heeej.  Zapraszam na scenariusz 25.

W szpitalu.

P-Eddie ile to jeszcze będzie trwało?
E-Wszystko będzie dobrze, poczekajmy jeszcze chwilę.
P-No dobrze.
L-(Wychodzi ) Panno Wiliamson?
P-(Wstaje) Tak? Co z moją mamą?
L-Operacja się udała, i pani mama będzie mogła wyjść ze szpitala za 2 dni. Jeśli chce pani to może iść odwiedzić mamę.
P-Naprawdę? Dziękuje bardzo.
E-I widzisz mówiłem ci że wszystko będzie dobrze.
P-Tak dziękuje (Przytula go)


Tymczasem w pokoju Jeroma i Alfiego.

Al-Stary ale dawno nie zrobiliśmy nikomu żadnego żartu.
Je-Wiem. Mam pomysł.  Kiedy Viktor wyjdzie z domu pójdziemy do jego gabinetu i obsmarujemy podłogę
klejem. On wejdzie, a nogo przykleją mu się do podłogi.
Al-Genialny plan. Słyszałem ze dzisiaj o 20 00 Viktor gdzieś wychodzi więc możemy wtedy się zakraść do jego gabinetu. Może być?
Je-Tak. I właśnie Alfie. Czekam na kasę za wygranie zakładu.
Al-Ale to Marze powinienem dać tą kasę. Bo ona cię uczyła.
Je-Nie wymiguj się. Zakład to zakład.
Al-Ahh no dobra (Daje mu 100 zł)
Je-Nie mogę się doczekać widoku Viktora przylepionego do podłogi.
Al- Ja też. Będzie niezły ubaw. (Śmieją się )

U  Patricii i Eddiego na spacerze
.
P- Zadzwonie do Piper. (Dzwoni)  Hej Piper.
Pi-Witaj Patricio i co z mamą?
P-Wszystko dobrze. Operacja się udała i mama będzie mogła wyjść za 2 dni.
Pi-To wspaniale. Przepraszam cię Patricio ale za chwilę zaczynają nam się lekcje. Trzymaj się.
P-Pa (Rozłącza się)
E-Patricio a co z naszą randką?
P-No nie wiem. Chcesz na nią iść?
E-Jasne. A ty?
P-Ja też. No to gdzie na nią pójdziemy?
E-A gdzie byś chciała?
P-Hmm nie wiem. Może do wesołego miasteczka.
E-To ty lubisz wesołe miasteczka? Nie wiedziałem.
P-Jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wiesz. Kiedy byłam mała mogłabym chodzić do wesołego miasteczka codziennie.
E-Okej to ustalone.  Może być w sobotę o 12 00 ?
P-Pewnie. (Całuje go) Nie mogę się doczekać.
E-(Uśmiecha się) Wracamy już bo robi się późno.
P-Okej(Bierze go za rękę i odchodzą)

W tem samym czasie w pokoju u Niny i Amber. Jest też Alfie.

N-Jutro koniecznie  musimy zrobić zebranie Sibuny.
Am-To jak Patricia wróci ze szpitala to jej powiemy.
( Otwiera się okno i wlatuje jakaś karteczka)
 
 GDZIE TAJEMNY GABINET ZNAJDUJE SIĘ,
TAM PIERWSZA WSKAZÓWKA JEST,
WYBRANA ODNALEŹĆ JĄ MUSI,
A OSIRION POMÓC JEJ W TYM MA.

N-Czyli musimy przyjąć Eddiego do Sibuny?
Al-Na to wygląda. Fabian zrezygnował więc jest jedno miejsce wolne.Musimy powiedzieć o tym Trixie.
N-Dobrze. To jutro spotkanie Sibuny o 16 00. I niech Eddie też przyjdzie. A Patricii powiemy o tym jak przyjdzie.  Sibuna? 
 Am i Al- Sibuna

Prosiliście o trochę dłuższy więc jest. Macie też trochę Peddie na wasze życzenie.
Proszę o komentarze, ponieważ bardzo mnie one motywują.  W niedziele wyjeżdżam więc postaram sie dodać jeszcze jakieś 2 scenariusze, ale wszystko zależy od komentarzy. 
Patricia
 



poniedziałek, 29 lipca 2013

Scenariusz 24

Czesc kochani. Uwielbiam was po prostu. Pod poprzednim scenariuszem było aż  8 komentarzy. Bardzo wam za nie dziekuję :) Zapraszam do czytania scenariusza.
 
W pokoju Eddiego i Fabiana ( 16:30 )
 P- (Wchodzi) Heeej. Eddie idziemy bo taksówka już czeka?
F-A gdzie się wybieracie ?
E-Do szpitala, bo mama Pat ma mieć za chwile operacje.
T (Taksówkarz) Trąbi
P-Sorry Fabian, ale musimy się już zbierać.
F-Spoko. Nie martw się wszystko będzie dobrze..
P-Dzięki (Uśmiecha sie i wychodzi)
E-To pa stary (Wychodzi)

W taksówce..
E-A Piper nie miała jechać z nami?
P- Miała ale  zadzwonili do niej ze szkoły muzycznej i powiedzieli że ma wracać.  Kazała zadzwonić jak będzie po wszystkim. .... Eddie...... ja........ Boje się........
E-Spokojnie wszystko będzie dobrze.............. (Przytula Pat)

W salonie... Są Amber , Nina  i Alfie...

N-Muszę wam coś powiedzieć. Dzisiaj kiedy byłam w łazience przyszła do mnie Sara i powiedziała że musimy znaleźć pierścień Anubisa, a jeśli założy go osoba  o nieczystym sercu to..........
A-To co ?
N- ...To na świecie rozpęta się wielkie zło.
Al- I coś jeszcze powiedziała?
N-Tak. Że kruk też szuka i prędzej czy później................. I w tym czasie urwała...
A-Kruk to pewnie Victor...
N-Na pewno. A jeśli on też szuka to musimy zachowywać się normalnie. Przy najmniej na razie ....
A-Jesteśmy w końcu  Sibuną Nino, damy sobie radę....... Sibuna?
N i Al- Sibuna....

 W tym czasie w pokoju Joy, Mary i Pat.

M- Joy jak ci się układa z Fabianem?
Jo-Bardzo dobrze, A tobie z Jeromem?
M-Ahhh jest świetnie...... Wczoraj dał mi ten naszyjnik. (Pokazuje)
Jo- Ooo to takie słodkie. Ale ci dobrze. (Uśmiecha sie)
M-No wiem......

Ktoś puka................
M-Proszę...... Proszę.......
Jo- Pójdę zobaczyć kto to. ....
Otwiera drzwi a na ziemi leżą piękne kwiaty.
Jo-(Podnosi) Maro zobacz!
M- Jakie piękne... Zobacz jest tam jakas karteczka.
Jo-(Patrzy i czyta)  
Dla najcudowniejszej dziewczyny świata 
xxx Fabian
To od Fabiana..... Jaki on jest wspaniały.

Na reszcie Skończyłam..... Nie miałam pisać tego scenariusza, ale kiedy zobaczyłam pod poprzednim 8 komci, to musiałam. No cóż wyszedł jaki wyszedł. Mam nadzieję że się podobał. i  że pod tym scenariuszem bedzie tyle samo komci, albo nawet więcej co pod poprzednim :) 
Pozdrawiam Patricia


piątek, 26 lipca 2013

Scenariusz 23

Cześć kochani.  Oto scenariusz 23. Mam nadzieję że się spodoba :)

W sali matematycznej.
JH-(Jenis Henderson) Sprawdziłam wasze sprawdziany i muszę powiedzieć że niektórzy bardzo mnie zaskoczyli ( Patrzy na Jeroma)
Je-(Uśmiecha się pod nosem )
JH (Rozdaje kartki, Zatrzymuje sie przy Jeromie) No panie Clarke, gratuluję, Mam nadzieję że dalej będziesz miał  tak dobre oceny jak teraz.
Je-A mogę wiedzieć co dostałem?
JH - Szóstkę oczywiście.
M-A ja?
JH- Ty Maro tak samo, chyba pomagałaś trochę panu Clarkowi prawda?
Je-Tak pani Henderson. Jest wspaniałą nauczycielką.

Dzwoni dzwonek.  Wszyscy wychodzą.

Patricia stoi przy szafkach. Podchodzi do niej Eddie.

E-Siemka gaduło.
P-Cześć skunksie, Przyjdziesz dzisiaj po mnie o 16 00?
E-Jasne, ile jedzie się do szpitala?
P- Około pół godziny, ale musimy być wcześniej. Obiecuję że kiedy mama wyzdrowieje, to pójdziemy wreszcie na tą naszą randkę (Uśmiecha się)
E-Trzymam cię za słowo ( Całuje ją w policzek i odchodzi)

U Jeroma i Mary.

Je- Maro dziękuję ci bardzo. Proszę.(Wyciąga z kieszeni małe pudełeczko)
M-Ahh Jerome nie trzeba było......
Je- Trzeba trzeba. Dzięki tobie dostałem pierwszy raz w życiu szóstkę ze sprawdzianu. (Daje jej pudełeczko)
M- Dziękuję Jerome ( Otwiera pudełeczko i zauważa w nim naszyjnik z serduszkiem, a z tyłu napis : Kocham Cię...) Ooooo jest piękny ( Przytula Jeroma )

Tymczasem w łazience.

N- (Wchodzi i przegląda  się w lustrze. Nagle z lustra wylania się kobieta w białych szatach)
S-Nino to ja Sara. Musicie znaleźć pierścień Anubisa,
N-Ale Saro co to jest ten pierścień Anubisa? Gdzie go szukać?
S-Jeśli ktoś o nieczystym sercu założy pierścień, wtedy na świecie rozpęta się wielkie zło. Ty jesteś silna i wierzę że dasz sobie radę............ Pamiętaj! Kruk też poszukuje i prędzej czy później.........(Znika)
N-Saro o co chodzi? Saro....................


Widzicie dosyć krótki, ale jestem bardzo zmęczona, bo byłam cały dzień nad wodą. W ostatniej notce pisałam że nie mam weny.... I jeszcze całkowicie do mnie nie powróciła. Scenariusze będą pojawiać się rzadziej, no bo wiecie są wakacje........... Dużo razy prosiliście o więcej Peddie w scenariuszach. Nie martwcie się, Peddie będzie,ale z czasem..
Mam nadzieję że skomentujecie scenariusz. Proszę niech każdy kto czyta scenariusze zostawi po sobie  komentarz . Mam nadzieję że będzie ich dużo :)
Patricia

środa, 24 lipca 2013

Przerwa

Cześć kochani. Chciałam wam powiedzieć że robię sobie przerwę. Na razie nie mam weny więc nie będę pisać scenariuszy. Jadę też za 3 dni na wakacje,  więc mam nadzieję że gdy wrócę powróci też do mnie wena.
Pozdrawiam Patricia

wtorek, 23 lipca 2013

Scenariusz 22

Heeej kochani. Za chwilę jadę na cały dzień do kuzynki więc potem mnie nie będzie. Macie dzisiaj tylko jeden scenariusz, ponieważ wrócę bardzo późno. No nic nie zanudzam tylko wracam do scenariusza. Życzę miłego czytania.

Tymczasem w domu Anubisa.
 
V-Ooo Corbiere. Te wścibskie dzieciaki nic nie wiedzą o tym co mają szukać.
Ale założe się że na pewno Sara im powie. Prędzej czy później. A już za niedługo pierścień Anubisa będzie tylko mój...
T-O Victorze znowu gadasz do ptaka. Uhh Że ci sie to nie znudziło A zresztą znajdź sobie jakąś ładną
żone bez zmarszczek np. taką jak ja............
V-Trudy po co tu przyszłaś?
T-Pomożesz mi naprawić zlew?
V-Oh no dobrze. ? (Pod nosem) A tak w ogóle to ty masz dużo zmarszczek. A zresztą.....
T-Mówiłeś coś?
V-A nie nie nic(Wychodzą)
 
Tymczasem w szkole.
N-(Podbiega do Amber) Ukazała mi się Sara.
A-I co mówiła?
N-Że musimy znaleźć pierścień Anubisa póki nie jest za późno.
A-Czyli Reaktywacja sibuny?
N-Tak Amber.
A-To czekaj chwile.(Drze się na cały korytarz) Patricia Williamson i Alfie Lewis natychmiast do mnie.
 
Po minucie
Pat i Alfie przybiegają.
P-Co się stało?
Al-Znowu bitwa na żarcie na stołówce. Może tym razem na klopsy?
A-Nie Alfie, reaktywacja Sibuny dziś o 20 u nas w pokoju.
P-I dlatego darłaś się na cały korytarz?
A-Wrodzony talent.
P-Ooo Amber jakaś ty mądra.
A-No wiadome.
N-(Wybucha śmiechem)
A-Co się stało?
N-Popatrz na swoję bluzkę.
A-Aaaaaa karetka.
Sweet wybiega ze swojego gabinetu.
P.S-Co sie stało Amber?
A-Moja nowa bluzka jest cała w...... Yyy Nino co to jest?
P.S-To jest sos to spaghetti Amber.(Odchodzi)
Al-Hahaha.
A-Aaaa Nino natychmiast do łazienki.
N-Tak szybko(Biegną do łazienki)
 
Tymczasem u Jeroma i Mary.
 
Je-No Maro dzisiaj wielki dzień.
M- Tak oddanie sprawdzianów z matematyki.
Je-Stresujesz się?
M-Nie za bardzo. A ty?
Je-Troche.
M-Będzie dobrze(Przytula go)
 
Mam nadzieję że się podobał. Proszę o komentarze i zadawanie pytań postacią.
Patricia 

poniedziałek, 22 lipca 2013

Dziękuję

Heeej. Bardzo wam dziękuję za tamte komentarze. One mnie bardzo motywują. Scenariusz 22 pojawi się dopiero jutro po południu, bo dzisiaj już nie mam czasu niestety.

Pozdrawiam Patricia

Scenariusz 21

Czeeeść kochani. Mówiłam że scenariusz będzie po południu więc jest :) Życzę miłego czytania.

W pokoju Niny i Amber.

A-(Uczy sie) Aaa to jest wszystko takie trudne.
N-Oj Amber weź już nie przesadzaj. Posiedź jeszcze chwile nad tym, a na pewno uda ci się.
A-Ehh no dobra.
N-To dobranoc Amber(Zasypia)

Amber po 2 godzinach kładzie się spać.

Rano. Na śniadaniu są już wszyscy oprócz Amber

A-(Wchodzi zaspana) Cześć wszystkim(Ziewa)
W-Hej.
Jo-Amber coś chyba się nie wyspałaś?
A-No jasne że nie. Siedziałam do pierwszej rano i się uczyłam.
N-No to prawda.
A-Mam tylko nadzieję że dostanę dobrą ocenę za to że teraz wyglądam ja królik Albinos.
P-Oj Amber nie przesadzaj.
A-No dobra ja ide już do szkoły, bo jestem teraz na diecie.

30 minut później w szkole.

F-(Podchodzi do Joy) Hej Joy. Z a chwilę test, jesteś przygotowana?
Jo-No jasne że jestem. A ty?
F-A jak? Jasne.
Jo-Noo bo ty Fabian Rutter jesteś przecież zawsze przygotowany.
F-Dokładnie !

W kącie u Peddie.

E-To dzisiaj o 17 00?
P-Tak. Lekarz kazał być na 17 30, operacja mamy ma trwać 2 godziny.
E-Aha.

Dzwoni dzwonek.

P-O niee.
E-Co się stało?
P-Test.
E-Z matmy. Tragedia.
JH (Jenis Henderson) Dzień dobry dzieci. Rozdaje wam kartki. Test piszecie całą godzinę.
W-(Smutne miny)
JH-To powodzenia.

Po godzinie.
JH-No to dzieci oddajemy kartki do widzenia.
W-(Wychodzą)
M-I jak ci poszło Jerome.
Je-Było całkiem całkiem, a tobie?
M-Mi tak samo. Było łatwe.

Rozmowa Amber i Alfiego.

Al-Ale ten test trudny.
A-Nie no nie gadaj wcale nie był taki trudny.
Al-Dla tych co się uczyli to nie.
P-(Podchodzi) Wow ten test był serio spoko. Myślałam że będzie trudniejszy.
Al-No i kolejna................

U Joy i Fabiana.
F-Jak ci poszło?
Jo-Słabo(Robi się smutna)
F-Spokojnie popracujemy razem i pójdziesz na poprawke dobra?
Jo-okej Dzięki.(Przytula go)

I co podobał wam się? Proszę o komentowanie i zadawanie pytań postacią.
Patricia

sobota, 20 lipca 2013

Scenariusz 20

Heeej, obiecałam że dodam dzisiaj scenariusz więc dotrzymam obietnicy. WoW to już 20 :) Życzę miłego czytania.

W limuzynie u Joy i Fabiana.

F - Będziemy za 5 minut.
Jo-Super, a jak się nazywa ta restauracja do której jedziemy?
F-Anubis.
Jo- Serio? To super.
F-No. Szukałem przez 4 godziny jakąś restauracje która by ci sie spodobała.
Jo- Ooo serio. Jesteś taki słodki(Daje mu buziaka) Dziękuje ci.
F-Ale za co?
Jo-Za wszystko. Za to że jesteś.
F-(Uśmiecha sie) Ooo już jesteśmy.
(Wysiadają)

Tymczasem w domu Anubisa. W pokoju Eddiego i Fabiana.
P-(Puka)
E-Proszę.
P-Hej Eddie mam pytania pojedziesz ze mną jutro o 17 00 do szpitala, bo moja mama ma operację?
E-No jasne że pojadę. Piper też jedzie?
P-Tak ,dziękuje ci
E-(Uśmiecha się)
P-Idziemy na kolację?
E-Tak chodźmy(Wychodzą)

W jadalni są już wszyscy

M-(Siedzi uśmiechnięta)
A-A ty co Maro taka uśmiechnięta?
Al-Może porwało ją.....
A-Alfie jeśli powiesz jeszcze raz o Ufo to.... To......
Al-To co?
A- Przywale ci bułką
Al-Sorry.
M-Ej Nino co się stało?
N-Ale o co chodzi
M-No siedzisz tak cicho. Co sie stało.?
N-Nie nic.
A-Taa napewno. Ja wam powiem chodzi o Fabiana i Joy. Jest smutna bo poszli razem na randkę.
N-Co nie wcale nie.!
E-Taaaa. Nie.
(Śmieje sie)
P-(Kopie go)
E-Ałł!
A-. .A zresztą ja już zjadłam Muszę iść się jeszcze przygotować do tego durnego testu z Matmy.
M-Ale przecież on będzie mega łatwy.
A- Oh Maro może dla ciebie.(Wychodzi)
M-A ty Patricio pouczyłaś sie?
P-Nie miałam innego wyjścia. Piper mi kazała.

Po kolacji. W pokoju Pat, Mary i Joy

Jo-(Wchodzi) Hej.
M-Cześć Joy jak było na randce?
Jo-Oh Maro było cudownie, Fabian zabrał mnie do restauracji Anubis.
P-Anubis?
Jo-Tak a to jeszcze nie jest najlepsze. Wiecie czym jechaliśmy?
P-Taxi?
Jo-Nieeee
M-Autobusem?
Jo-Limuzynom!!
P-Serio? WoW
Jo-Noo To było takie słodkie.
P-Wierzę, ja też tak chce.
M-Ja też.
Jo-Na pewno będziecie tak kiedyś miały.(Zasypia)
P-Ahh. Mam nadzieję. To dobranoc Maro.
M-Dobranoc Patricio(Zasypiają)
 
Mam nadzieję że się podobał.  Proszę o komentowanie i zadawanie pytań postacią :)
Patricia

Scenariusz 19

Heeej. Dzięki za komentarze pod tamtym scenariuszem. W zamian macie tutaj 19 scenariusz :)

U Jeroma i Mary.

Je-Mam nadzieje Maro że z tego testu z Matmy dostanę dobrą ocenę.
W końcu tyle się napracowałaś żeby mnie nauczyć.
M-Też mam taką nadzieję w końcu byłaby to twoja pierwsza dobra ocena w...... życiu?
A tak w ogóle jaka była twoja najlepsza ocena kiedykolwiek?
Je-Hmm chyba 3 +
M-Ooo to nie tak źle.
Je- Noo. Bo ten test jest jutro. co nie?
M-Tak jutro.Powodzenia. Ja już muszę iść to pa.(Wychodzi)
Je-Ach jakie to życie jest piękne.
Al-(Wchodzi) Widziałem Mare jak wychodziła z pokoju. Coś ty taki zadowolony?
Je-Bo wydaje mi sie że dostane dobrą ocene z testu z matmy.
Al-A o ile zakład że dostaniesz 1, 2 lub 3?
Je-Ooo? 100zł?
A-Ok. Zakład(Podaje mu ręke)

W tym samym czasie w szpitalu.

E-Spokojnie Patricio będzie dobrze.
P-A co jak nie?
Pi-Na pewno mama się obudzi
P-Myślisz?
Pi-Jasne.

Lekarz wychodzi.
Pi-Podchodzi do niego) Dzień dobry co z naszą mamą Amy Williamson?
L-Niestey dziewczynki wasza mama musi mieć operację i nie wiadomo czy przeżyje.Przepraszam muszę
już iść(Odchodzi)
P-(Po policzku spływa jej łza) A co jeśli ona........
E-Nie Patricio nie mów tak twoja mama nie umrze i jeszcze jutro będzie mogła wracać do domu
P-Tak myślisz?
E-No jasne.
P-Dziękuję ci.(Przytula go)

W domu Anubisa. Pokój Pat, Joy i Mary. 17 20.

Jo-Maro ja już będę musiała iść bo śpiesze sie.
M-Na randkę z Fabianem?
Jo-No. Idziemy do restauracji.
M-A do jakiej?
Jo-Jeszcze nie wiem.
M-A okej. To życzę udanej randki.
Jo-Dzięki Maro pa(Wychodzi)

W holu na dole.
Jo-(Schodzi)
F-WoW Joy wyglądasz niesamowicie.
Jo-Dzięki(Całuje go) To co idziemy?
F-Jasne(Wychodzą)

W pokoju Niny i Amber.

N-(Wygląda przez okno) Amber chodź zobacz.
A-Co?(Podchodzi)
N-Trzymają się za ręce, i patrz wsiadają do limuzyny.
A-Wow no to nieźle, czy gdy wy byliście na pierwszej randce to Fabian też
zamówił limuzynę?
N-(Patrzy smutna) O to chodzi że nie.(Po policzku spływa jej łza) My na pierwszej randce byliśmy na spacerze.
A-Spokojnie Nino wszystko będzie dob......
N-Nie Amber nic nie będzie dobrze, chłopak mnie porzucił i co ja teraz zrobię, sama mam rozwiązać zagadki sibuny?
A-Nie Nino pomożemy ci. Ja, Patricia i Alfie. Uda nam się. Serio.
N-Dzięki(Przytula ją)

I jak podobał wam się? Proszę o komentarze i zadawanie pytań postacią :)
Patricia

piątek, 19 lipca 2013

Scenariusz 18

Czeeeść kochani. Macie tutaj scenariusz 18.

W pokoju Joy,Mary i Patricii. Jest Joy i Mara.

F- (Wchodzi) Hej Joy możemy porozmawiać?
Jo-Jasne.
M-To ja może was zostawię i tak muszę iść do Jeroma się z nim pouczyć.
F-Co Jerome i nauka?
Jo-To jemu chcę się uczyć?
M-Nie, ale przekonam go że nauka może być fajna.
F- Haha to powodzenia.
M-Dzięki to pa (Wychodzi)
Jo- No to Fabi o co chodzi?
F-Chciałem się spytać czy chcesz ze mną iść na pierwszą randkę?
Jo- Jasne jasne, a gdzie idziemy?
F-Pokaże ci taką świetną restaurację, którą na sto procent nie widziałaś.
Jo-Jaką jaką?
F-Zobaczysz.
Jo-Ohhh ok.
F-To może dziś o 17 30 ok?
Jo-Dobra.
F-To pa(Wychodzi)
Jo-Jest jest(Zaczyna skakać po łóżku)

Do pokoju wchodzi Amber

A-Hej Joy yyy czemu skaczesz po łóżku?
Jo-Mam randkę.
A-Ooo to super pomogę ci się ubrać okej?
Jo-(Niechętnie) Okej.
A-Ja wiem w czym pójdziesz w tym.


A-Może być?
Jo-Jasne piękne. Ty Amber to serio jesteś świetna.
A-Dziękuję ci Joy (Przytula ją)
Jo-Wiesz myślałam że mnie nie lubisz, bo ja i Fabian......,
a Nina to twoja no wiesz.
A-Tak wiem wiem. Ale i tak cie lubię. To pa.
Jo-Papa.

U Jeroma i Mary.

M-No dawaj Jerome.
Je-Ale Maro ja tego nie umiem.
M-No błagam cie Jerome. Umiesz to. Spokojnie policz. Ile to jest 77777 × 5555.?
Je-A dasz mi buziaka.
M-No dobra (Daje mu buziaka)
Je-To jest yyy? 432051235.
M-Tak Jerome tak! Brawo! (Daje mu drugiego buziaka)
Je-To muszę częściej się uczyć.
M-(Uśmiecha się) Chyba musisz.........

Maam nadzieję że się podobał Prosze o komentarze i zadawanie pytań postacią.
Patricia

czwartek, 18 lipca 2013

Scenariusz 17

Heeej kochani. W prawdzie nie było tych pięciu komentarzy, ale cztery które mi wystarczą.  Oto scenariusz.


M-Idziecie na randkę?
P-Tak
Jo-To fajnie.
P -Tak. Już dawno nigdzie nie wychodziliśmy.

Do Pat ktoś dzwoni.
P-Halo? O dzień dobry czy coś się stało? Co jak to? Jutro? Tak tak oczywiście. Dziękuję do widzenia.(Po policzku spływa jej łza)
Jo-Pat co się stało?
P-Moja mama jest w szpitalu.
M-Co jak to?
Jo-Co sie stało?
P-Miała wypadek.
Jo-O nie!
P-To ja ide do Eddiego.  (Wychodzi)

W pokoju Eddiego i Fabian. Wchodzi zapłakana Pat.

P-Fabian możesz nas na chwile zostawić samych?
F-Tak jasne(Wychodzi)
E-Co się stało?
P-Moja mama ona ona...
E-Co?
P-Miała wypadek.
E-Co ale co się stało. ?
P-No nie wiem wpadła w drzewo i tyle..
E-O jejciu.
P-Ale nie martw się do kina i tak idziemy. Do mamy pojade jutro. Z Piper. Ooo Piper ona
jeszcze o tym nie wie. Musze do niej iść. Pa(Wychodzi)

Fabian wchodzi.
F-Co się stało Patricii ? Czemu płakała?
E-Jej mama miała wypadek.
F-I co jej jest?
E-Leży w szpitalu i nie wiadomo czy przeżyje.
F-I Pat jedzie do niej?
E-Tak po naszej randce?
F-Randce?
E-No coś w tym złego?
F-Mama Pat miała wypadek więc zamiast iść na randkę powinieneś jechać z nią do szpitala?
Nie uważasz?
E-Masz rację. (Wychodzi)
F-Yyyy dzięki.

Tymczasem w pokoju Piper.

P- Piper mama miała wypadek.
Pi-Co jak to ?
P-Nie wiem wpadła w drzewo.
E-(Puka i wchodzi) Hej Patricio może przełożymy tą naszą randkę Wiesz kiedy twoja mama wydobrzeje
to wtedy na nią pójdziemy ok?
P-Okej. To nawet lepiej jedziesz z nami do szpitala?
E-Teraz?
P I Pi- Noo.
E-Ok.
Wychodzą.

Tymczasem u Amber i Niny,

W myślach Niny.
S-Nino Nino musicie znaleźć pierścień Anubisa
N-Co?
S-Znajdźcie go do póki nie będzie za późno.(Znika)
A-Co się stało ?
N-Musimy znaleźć pierścień Anubisa. Zwołuje zebranie Sibuny na jutro.
A-Ok. Ale Patricii chyba nie będzie bo jej mama leży w szpitalu.
A No tak, to poczekamy aż jej mama wyzdrowieje ok?
N-Dobrze
 
No i jak podoba się? TAK JAK CHCIELIŚCIE DODAŁAM ZAKŁADKĘ ,, ROZMOWA Z POSTACIĄ" BARDZO PROSZĘ ABYŚCIE ZADAWALI PYTANIA POSTACIĄ I KOMENTOWALI SCENARIUSZ. DZIĘKUJĘ :)
Patricia 

środa, 17 lipca 2013

Pytankooo

Cześć kochani. Mam pytankooo. Czy chcecie abym dodała zakładkę ,, Rozmowa z Postacią" ?
Patricia

Scenariusz 16

Czeeeść. Proszę 16 scenariusz..

A-Aaa to moja nowa bluzka. Zabije cię.(Wstaje)
Je-(Ucieka) Nie Amber. Odkupie ci taką samą.
A-(Zatrzymuje się) Dokładnie taką samą?
Je-Taaaa.
Jo-No to Jerome dużo się naszukasz, bo Amber nigdzie indziej nie mogła znależć tej bluzki, I kupiła ostatnią........
A-A no taaaaak.......... No to Jerome...Powodzenia (Wychodzi)
Je-No i super gdzie ja teraz znajdę taką samą bluzkę?
P-Ja wiem gdzie ona ją kupiła.
Je-Aaaa Trixie jesteś genialna( Klęka przed nią i całuje ją po rękach)
E-(Robi się zazdrosny)
Je-To co Trixie błagam cię pójdziesz ze mną do tego sklepu ? BŁAGAM.
P-No dobrze, ale wstań i przestań mnie całować po rękach.
Je-Sorry, ale pójdziesz?
P-Tak.
Je-Dzięki ci Trixie( Przytula ją)
Al-JEROME JUŻ PRZESTAŃ BO EDDIE ZACZYNA SIĘ JUŻ ROBIĆ CZERWONY
W-(Oprócz Eddiego) Hahahaha.

Po godzinie. W sklepie

P-No Jerome to ten sklep. (Wchodzą)
Je- No I GDZIE JEST TA BLUZKA?
P-Zaczekaj (Przegląda bluzki) Ooo to ona.
Je-No nareszcie ją mamy chodżmy kupić. Dziękuję Trixie.
P-Spoko.

Tymczasem w pokoju Amber i Niny.
A-Ciekawe czy Jeromowi uda się znaleźć tą bluzkę?
N-Pewnie tak bo poszedł z Patricią.
A-Aha to dobrze.
Jerome wchodzi
Je-Amber masz tą bluzkę (Daję jej)
A-Tak tak dokładnie to ona. Dziękuję.
Je-Byłem z Patricią i ona ją znalazła.
A-Dobrze i tak jej dziękuję i tobie też.
Je-To pa (Wychodzi)

W pokoju Patricii, Mary oraz Joy.
E-(Wchodzi) Cześć Patricio widzimy się dzisiaj o 19 00 Tak?
P-Tak o 19 00 w holu.
E-Okej to pa.
P-Pa
 
No i co podoba się?
Następny za 5 komentarzy bo chce zobaczyć czy ktoś to w ogóle czyta :)
Patricia

Kolejna Nominacja.

Heeej. Już drugi raz mój blog został nominowany do Libster Blog Award!

Dostałam nominację o dziewczyny z tego bloga  http://mscenariuszehoa.blogspot.com/

Odpowiedzi

1. Masz rodzeństwo?
Tak. Mam brata i siostrę.
2. Gdzie mieszkasz?
W Krakowie
3. Ulubiony serial?
Tajemnice domu Anubisa
4. Ulubiony aktor i aktorka 
Jade Ramsey i Burkely Duffield
5. Twoja średnia na koniec roku:)
5,0
6. Ulubiona piosenka?
Alex Hepburn: Under
7. Dlaczego zaczęłaś blogować?
Ponieważ czytałam wiele blogów o TDA i pomyślałam że też mogę taki prowadzić:)
8. Masz motto którym się kierujesz?
Nie
9. Kiedy masz urodziny?
31 Stycznia
10. Lubisz tańczyć i śpiewać?
Uwielbiam śpiewać, ale tańczyć nie za bardzo
11. Grasz na jakimś instrumencie?
Niestety nie.
 
Pytania ode mnie

1. Ile masz lat?
2.Gdzie chciałabyś mieszkać w przyszłości?
3..Jakie jedzenie najbardziej lubisz?
4.Lubisz szkołe?
5. Jaka średnia na koniec roku?
6. Masz jakiś ulubiony film?
7.Wolisz rower, czy rolki?
8. Ulubiony kolor?
9. Ulubiona liczba?
10. Jaki sport najbardziej lubisz?
11. Ile masz wzrostu?
 
Blogi które nominuję.
  
1  http://housee-of-anuubis.blogspot.com/
2.http://sibuna-peddie.blogspot.com/
3. http://anubisibuna-scenariusze.blogspot.com/
4. http://anubis-academy.blogspot.com/
5. http://my-story-of-mara-jaffray.blogspot.com/
6.http://tajemnicetda.blogspot.com/
7. http://peddiestoriesbyylola.blogspot.com/
8. http://theyshouldbetogether.blogspot.com/
9. http://story-of-us-peddie.blogspot.com/
10. http://my-history-of-anubis.blogspot.com/
11. http://peddiestrongisbeingthemaster.blogspot.com/

Bardzo dziękuję za nominację. Scenariusz pojawi się około 14 30.
Patricia
 
 
 

wtorek, 16 lipca 2013

Scenariusz 15

Hej chcieliście scenariusz to proszę. Na dziś to już ostatni.

P-No bo trochę mi szkoda Niny.
E-Mnie też(Całuje ją)
P-(Uśmiecha sie) Mam tylko nadzieje że Fabian po tygodniu z Joy nie zerwie.
E-Czemu niby miałby zrywać?
P-Bo Joy jest czasami strasznie denerwująca.
E-A no tak.A może poszlibyśmy dziś gdzieś?
P-A gdzie?
E-Nie wiem sama wybierz.
P-Kino?
E-Może być.
P-To o której?
E-O 18 00?
P-Ok mi pasuje(Uśmiecha się)
E-(Chce ją pocałować, ale przeszkadza mu Joy)
Jo-(Wbiega do pokoju) Aaaaaaaa.
P-Joy co się stało?
Jo-Fabian dał mi piękny prezent.
E-Jaki?
Jo-Zobaczcie(Pokazuje wisiorek od Fabiana)
E-Wow na prawdę śliczny.
P-Prawda nawet Ninie czegoś takiego nigdy nie kupił.
Jo-I to mnie najbardziej cieszy. Ejj chodźmy na obiad.
P-A no tak chodźcie
(Wychodzą)

Na obiedzie.
M- Joy co to za wisiorek?
Jo-Dostałam od Fabiana.
A-Wow na serio piękny.
N-(Robi sie smutna)
Al -Spoczko Nino jeszcze znajdziesz swojego księcia z bajki tylko......
N-Tylko co?
Al-Uważaj żeby to nie był kosmita.(Śmieje się)
A-Alfie przestań, to głupie. Bo za chwile z tobą zerwę.
Al-Sorry.
A-Ehh.
T-I co gwiazdeczki smakuje.
Al-Noo. Jak zwykle zresztą.
Je- Oh Alfie. Ty i jedzenia to wspaniałe połączenie.
Al-Też tak sądzę
Je-Uważaj Amber.
A-Ale czemu?
Je-(Rzuca w nią klopsem)
A-Aaaa moja nowa bluzka...
 
No i jak myślicie co będzie dalej? 
Patricia

Libster Blog Award

Siemankoo. Zostałam nominowana do Libster Blog Award przez dziewczynę z tego bloga http://love-sibuna-tda.blogspot.com/
Zasady:
1.Nominowana osoba musi odpowiedzieć na pytania zadane przez osobę nominującą
2.Później zadaje 11 pytań
3.Potem nominuje 11 blogów
Odpowiedzi na pytania.
1. Facebook czy nk?
Zdecydowanie  Facebook
2. Twoje imię?
Ania.
3.Ulubione jedzenie?
Pizza.
4.Wyjeżdżasz gdzieś na wakacje?
Tak! Do Torunia do Olkusza i na działke.
5.Jakiej marki masz telefon?
LG.
6.Twoje ulubione słowo?
Nie mam ulubionego słowa.
7.Masz motto życiowe?
Nie.
8. Jaką miałaś średnią na koniec roku?
5,0
9. Lubisz się uczyć?
Trochę.
10. Baton czy żelki?
Żelki.
11. Twoja ulubiona postać z serialu i ulubiony serial
,,Tajemnice domu Anubisa", a ulubiona postać to Patricia Williamson z tego serialu.
Pytania ode mnie
1.Gdzie mieszkasz?
2. Jedziesz gdzieś na wakacje?
3. Popcorn czy Chipsy?
4. Twitter czy Nk?
5. Jakie lubisz książki?
6.Ulubiony film?
7. Mieszkasz w domu czy w blogu?
8. Lubisz słuchać muzyki?
9.Ile masz blogów?
10. Co najbardziej lubisz robić?
11. Masz jakieś zwierzę? Jeśli Tak to jakie?
Blogi nominowane  
1. http://fdhfgfgd.blogspot.com/
2. http://martus3075.blogspot.com/
3. http://tda-peddie.blogspot.com/
4. http://scenariuszebyynadzwyczajna.blogspot.com/
5.http://love-sibuna-tda.blogspot.com/
6.http://peddiemystory.blogspot.com/
7. http://amfiepeddieifabina.blogspot.com/
8.http://houseanubis-info.blogspot.com/
9. http://wwwpeddy.blogspot.co.uk/
10. http://sibunastory.blogspot.com/
11.http://mscenariuszehoa.blogspot.com/

Bardzo dziękuję za nominacje :)

Pozdrawiam Patricia

Scenariusz 14

Heeeeej.  Proszę 14 scenariusz i życzę miłego czytania:)

N-(Zasypia)
(W śnie Niny)
S-(Sara) Nino Nino!
N-Saro czy to ty?
S-Tak słoneczko. To ja. Porzucił cie teraz chłopak. Ale nie zadręczaj się. Czeka cię teraz nowa przygoda.
N-Jaka?
S-Zobaczysz ale pamiętaj przyjaciele muszą ci pomóc.
N-Dobrze Saro.
S-Dobranoc Nino.(Znika)
N-Dobranoc Saro(Zasypia)

Rano w pokoju Amber i Niny.
N-Amber w nocy przyszła do mnie Sara.
A-I co mówiła.?
N-Że czeka mnie teraz nowa przygoda, a przyjaciele mają mi pomóc.
A-Spoko masz mnie, Patricie, Alfiego i..... Fabiana?
N-Fabianowi pewnie już nie zależy.
A-Na pewno mu zależy.

(Wchodzi Fabian)
A-Hej Fabian dziś zebranie Sibuny.
F-Emm bo ja właśnie w tej sprawie.
N-O co chodzi?
F-Odchodzę z Sibuny. Sorry.
A-Ale czemu?
F-Chodzę teraz z Joy i nie chcę co chwile przejmować sie takimi głupimi sprawami jakimi są te durne zagadki. A tak w ogóle to Joy wie o Sibunie.
N-Ale jak to jak mogłeś jej powiedzieć.?
F-Nie mówiłem słyszała nas kiedyś. Kocham Joy jak nikogo innego,kiedykolwiek. I chcę jej poświęcać
dużo czasu. Sorry. Pa(Wychodzi)
N-(Zaczyna płakać) Słyszałaś to: ,,Kocham Joy jak nikogo innego,kiedykolwiek. I chcę jej poświęcać dużo czasu. Myślałam że to mnie kochał najbardziej na świecie. Najwyraźniej się pomyliłam
A-Spokojnie Nino nie był ciebie wart.

Tymczasem w pokoju Fabiana i Eddiego.

E-I jak tam ci się układa z Joy?
F-Skąd wiesz
E-Amber powiedziała.
F-Aaa no tak. Bardzo dobrze kocham ją i....
Jo-(Wchodzi) Hej Fabi(Całuje go)
F-Hej mała.
E-To ja idę do Pat. Nara(Wychodzi)

W pokoju Pat, Mary i Joy. Jest tylko Patricia.
E-(Wchodzi) Hej gaduło.
P-Hej skunksie. Co tam?
E-Spoko. Przyszedłem bo Fabian i Joy miziają się w naszym pokoju.
P-Ooo chyba są szczęśliwi(Robi się smutna)
E-Co się stało?
P-No bo......
 
I jak podobał wam się?
Patricia

poniedziałek, 15 lipca 2013

Scenariusz 13

Cześć kochani. Chcieliście scenariusz więc proszę! :)

Jo-Ja ja......
F-Tak czy nie?
Jo-Tak.
F-To świetnie. Idziemy tańczyć bo impreza skończy się za pół godziny?
Jo-Jasne(Idą tańczyć)

Po 10 minutach Joy podchodzi do Patricii i Mary.
P-Hej Joy.
Jo-Hej hej.. Mam wiadomość.
M-Jaką?
Jo-Mam chłopaka.
P-Kto to?
Jo-Fabian.
M-Fabian ale jak to przecież on jest z Niną zerwali?
Jo-Tak. Powiedział że zdał sobie sprawę że kocha mnie.
P-Wow nieźle. To gratulacje.
Jo-Dzięki.
J-(Podchodzi) Maro idziesz tańczyć?
M-Tak już(Idzie)
Podczas tańca Mary i Jeroma.
M-Wiesz że Fabian i Nina zerwali?
J-Tak Alfie mi mówił, ciekawe dlaczego zerwali.
M-Ja wiem.
J-Czemu?
M-Nie powiem.
J-Ej powiedz.
M-Nie mogę.
J-Ahhh okej (Dał jej buziaka)

Do salonu wchodzi Victor.
V-Dobrze dzieci czas skończyć imprezę.
W-Ok.

W pokoju Niny i Amber.

N-Siedzi sobie właśnie na łóżku pewna, głupia, naiwna brunetka, właśnie porzucona przez chłopak. Jest brzydka i...(Przerywa jej Amber)
A-Nino przestań się zadręczać. Słuchaj idź na razie spać porozmawiamy o tym jutro ok?
N-No dobrze.(Zasypia)
 
Dzięki za tamte komentarze :) Mam nadzieję  że teraz też będą. Mam nadzieję że mnie nie nie nawidzicie za to że Joy i Fabian są razem?
Pozdrawiam 

Scenariusz 12

Cześć moi kochani. Nareszcie wróciłam! Specjalnie la was 12 scenariusz:) Miłego czytania :)

F-Wiesz chyba powinniśmy zerwać.
N-Co dlaczego?
F-Zakochałem się w..... Joy.
N-W Joy?
F-Tak przepraszam cię(odchodzi)
N-(Wybiega z płaczem z domu Anubisa)

Po 15 minutach.

A-(Podchodzi do Alfiego)Alfie widziałeś gdzieś Ninę?
Al-Taaaa.
A-To gdzie jest?
Al-Wybiegła z domu Anubisa bo Fabian z nią zerwał.
A-Co jak to dlaczego?(Krzyczy)
Al-Nie mam pojęcia
A-Ehh.(Wychodzi)
Na ławce przed domem.
N-(Płacze)
A-(Podbiega) Nino co się stało?
N-Fabian ze mną zerwał.
A-Ale dlaczego?
N-Bo bo(Jeszcze bardziej płacze.)
A-Spokojnie Nino.
N-Bo zakochał się w Joy.
A-Co w Joy? Jak to?
N-Nie wiem.
A-Ja sobie z nim jeszcze porozmawiam.
N-Nie nie Amber proszę cię.
A-No dobrze.(Wzdycha)

Tymczasem Joy stoi pod ścianą. Podchodzi do niej Fabian.

Jo-Hej Fabe's.
F-Hej Joy możemy porozmawiać?
Jo-Jasne o co chodzi?
F-Bo ja ja..
Jo-Spokojnie wyksztuś to z siebie.
F-Ja ja..... kocham cię.
Jo-Co jak to? A czy ty nie jesteś przypadkiem z Niną?
F-Nie. Zerwałem z nią, bo zrozumiałem że jej nie kocham.
Jo-Chwile chwile zerwałeś z Niną a ja niby mam być panią na zastępstwo? O nie nie tak si(Przerywa jej Fabian całując ją.
F-Będziesz moją dziewczyną.?
Jo-...............
 
No i jak podoba wam się ? 
 Patricia

środa, 10 lipca 2013

scenariusz 11

Heeeej Chcieliście scenariusz to macie.

A-Aaaa.
Nina wbiega do łazienki.
N-Amber co się stało?
A-Złamałam paznokcia.
N-Ehh Amber myślałam że stało sie coś. Przestraszyłam się
A-Soryy a teraz chodź przygotowujemy sie.
N-Okej(Przygotowują sie)
W tym czasie w pokoju Patricii ,Joy i Mary.
M-Ehh nie wiem w co się ubrać.
Jo- ja ubieram sie w to.
M-Joy jaka piękna spódnica
Jo-Podoba się wam?
P-Bardzo.
Jo-Ciesze się a ty Pat w co?
P-Nie mogę sie zdecydować.
Jo-O ja wiem może taka tunika
I ta spódnica.
Może być?
P-Jasne dzięki.
M-Tak Patricio powinnaś w tym pójść.
P-Ok,
M-O wiem to ja ide w tym. Nie chce spódnicy.
P-Też ładne.
JO-no dobra chodźmy sie pomalować
P i M-Ok.
Tymczasem u Amber i Niny.
A-Nino Nino zobacz w czym idę.
N-Wow Amber pięknie wygladasz.
A-Dzieki.

O 19 00 dziewczyny i chłopaki są już na dole. Rozpoczyna sie impreza.
E-(Podchodzi do Pat) Mówiłem ci że ślicznie wygladasz?
P-Z osiem razy. Ale dzięki.(Całuje go)
E-Idziemy tańczyć?
P-Tak chodźmy.
(Tymczasem Nina stoi przy stoliku z napojami. Pochodzi do niej Fabian)
F-Nino możemy porozmawiać?
N-Jasne o co chodzi?(Uśmiecha się)
F-Wiesz chyba........
 
I TERAZ BARDZO WAŻNA INFORMACJA. ZA CHWILE WYJEŻDŻAM I NIE BĘDZIE MNIE DO PONIEDZIAŁKU WIĘC DO PONIEDZIAŁKU NIE BĘDZIE SCENARIUSZA. BĘDĘ TĘSKNIĆ.
 
Patricia